Tajlandia: Masowe modły o zdrowie ukochanego króla

Setki mieszkańców Tajlandii czuwają przed szpitalem w Bangkoku, w którym leży król tego kraju Bhumibol Adulyadej. Modlą się o zdrowie uwielbianego monarchy.

88-letni Bhumibol Adulyadej jest najdłużej panującym monarchą na świecie i symbolem jedności podzielonego kraju. Przez dekady walk politycznych, zamachów i gwałtownych zamieszek był przedstawiany przez pałac królewski jako światło przewodnie dla narodu.

Choruje od dwóch lat i większość tego czasu spędził w szpitalu, ale w ciągu tygodnia stan jego wątłego zdrowia jeszcze się pogorszył. W niedzielę i w środę pałac wydał dwa zaskakujące komunikaty: pierwszy o tym, że król znany jako Rama IX, ma problemy z nerkami i jest podłączony do respiratora, a drugi - że stan jego zdrowia "nie jest stabilny". Media zwracają uwagę, że takie komunikaty otoczenia monarchy należą do rzadkości, a oświadczenia są wydawane zwykle dopiero wtedy, gdy jego stan się poprawia.

Poddani masowo ubierają się na różowo, bo kilka lat temu królewscy astrologowie orzekli, że ten kolor będzie korzystnie wpływać na zdrowie popularnego monarchy, zresztą on sam był widywany publicznie w różowych strojach. Wielu Tajów uważa, że ubrania w jaskrawych kolorach mogą przynieść szczęście.

Bhumibol jest na tronie od 1946 roku i ewentualne zastąpienie go przez księcia Mahę Vajiralongkorna budzi wielkie obawy, bo cieszy się on dużo mniejszym uwielbieniem narodu niż ojciec.

Radio ZET/AFP/PAP/smr

Więcej: