Zjadła czipsy z czarną „posypką". Myślała, że to przyprawa.

Gdy nastolatka ze Stanów Zjednoczonych otworzyła paczką czipsów, była przekona, że to, co widzimy z wierzchu, jest czarną przyprawą, np. czarnuszką. Prawda jednak okazała się zgoła inna

Bardzo nieprzyjemna niespodzianka przytrafiła się Emily Wagoner. Dziewczyna kupiła czipsy w popularnym w zwykłym fast foodzie. Kiedy je otworzyła, zawartość opakowania nie wzbudziła w niej podejrzeń, była nawet przekonana – że producent jej ulubionych chrupek zaczął eksperymentować ze smakami czipsów. Dopiero podczas konsumpcji nastolatka przekonała się, że czipsy nie są obsypane przyprawą, ale... nieżywymi mrówkami.

Dziewczyna zwróciła paczkę do sklepu i w zamian dostała – nowe czipsy. To jednak jej nie wystarczyło i postanowiła całą sprawę opisać na Twitterze. Gdzie zamieściła też zdjęcie feralnych czipsów.

Przedstawiciele Pita Pit wysłali Emily oficjalne przeprosiny. W ramach rekompensaty chcieli podarować jej kartę podarunkową o wartości 50 dolarów (niecałe 200 złotych). Ale Emily nie była zadowolona z takiego obrotu sprawy – stwierdziła, że to i tak za mało, bo za całe zamówienie zapłaciła 14 dolarów. Głównie chodziło jej jednak o przeprosiny od sprzedawcy i właściciela baru.

Radio ZET/SI