Poszła pobiegać, została porwana. Wróciła po trzech tygodniach

Tajemnicza historia z Kalifornii. Po trzech tygodniach odnaleziono Sherri Papini, 34-latkę, która na początku listopada została porwana. Wciąż nie wiadomo, kto i dlaczego porwał żonę i matkę dwójki dzieci.

Kobieta poszła pobiegać w pobliżu domu. Widzieli ją sąsiedzi. Mąż zorientował się, że coś jest nie tak, gdy Sherri nie odebrała dzieci z przedszkola. Gdy wrócił do domu, żony wciąż nie było. Wtedy zawiadomił policję.

Na ścieżce, którą zwykle biegała Sherri, znaleziono tylko nieco jej włosów i telefon. Teren przeszukiwano za pomocą psów i śmigłowców, ale nie odkryto żadnych innych śladów.

Papini odnalazła się na lokalnej drodze w hrabstwie Yolo, około 220 km od miejsca, gdzie widziano ją po raz ostatni przed porwaniem - informuje CNN. Była związana, ale udało jej się zatrzymać jednego z kierowców.

Kobieta przebywa obecnie w szpitalu, jest dobrym stanie, choć posiada rany. 

Policja poinformowała, że posiada „wrażliwe informacje” dotyczące zniknięcia kobiety. Służby ujawniają jedynie, że trwają poszukiwania dwóch kobiet, które mogą być uzbrojone i poruszają się dużym, czarnym samochodem.

Początkowo o udział w zniknięciu kobiety podejrzewano jej męża Keith’a. Przeszedł jednak testy na wykrywaczu kłamstw, które nie ujawniły, by coś ukrywał.

Radio ZET/CNN/MW

Więcej: