Leniwy jak Włoch? Afera z urzędnikami na Sycylii

Jedna trzecia pracowników urzędu miasta Milazzo na Sycylii ma procesy za masowe uchylanie się od pracy. Włoskie media podkreślają, że to kolejny taki skandal, który obrazuje skalę lenistwa i lekceważenia pracy w administracji.

Pracownicy urzędu nie wiedzieli, że od prawie dwóch lat, w ramach śledztwa Gwardii Finansowej pod kryptonimem "Wolne wyjście", pięć kamer rejestrowało ich codzienne oszustwa z podbijaniem karty pracy. Nagminne było podbijanie kart za nieobecnych kolegów.

Zarzuty uchylania się od pracy, oszustw i działania na szkodę skarbu państwa usłyszało 75 urzędników. 59 z nich ma obowiązek codziennie zgłaszać się na posterunek policji.

Masaże i treningi w godzinach pracy

Jak podaje wtorkowa prasa, jest wśród nich pracownik biura dyscyplinarnego, który w godzinach urzędowania chodził na masaże.
Inny zatrudniony tam mężczyzna był nieobecny całymi dniami w pracy, ponieważ jednocześnie jest trenerem drużyny koszykówki i temu wyłącznie poświęcał swój czas.

"

- W tym przypadku uderzająca jest liczba zamieszanych w to osób, czyli około 30 procent ogółu zatrudnionych w urzędzie miejskim - powiedział prokurator Emanuele Crescenti, który nadzorował dochodzenie.

"

Rząd Matteo Renziego zaostrzył walkę z plagą lenistwa i uchylania się od pracy w administracji. Zgodnie z przepisami obowiązującymi od lipca oskarżony o takie przestępstwo pracownik musi zostać zawieszony w obowiązkach w czasie 48 godzin i zwolniony w ciągu 30 dni. Wyrzucenie z pracy grozi również jego przełożonemu, jeśli ten nie zastosuje tych środków dyscyplinarnych.

Radio ZET/PAP/AK

Więcej: