Eksplozja w Nowym Jorku, 29 rannych. Znaleziono drugi ładunek

Co najmniej 29 osób zostało rannych w wyniku eksplozji w dzielnicy Chelsea, w centrum nowojorskiego Manhattanu. Przyczyna wybuchu jest ustalana, burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio powiedział, że był to wynik „celowego działania”. Jak podaje CNN, w mieście znaleziono drugi ładunek, który nie eksplodował.

Według wstępnych ustaleń, żaden z rannych nie jest w stanie ciężkim. Rannych niezwłocznie przewieziono do szpitala.

Jak podały władze miasta, eksplozja została wywołana „celowym działaniem”. Wyklucza się wypadek, ale - jak powiedział burmistrz de Blasio - „na razie nie ma dowodu, by był to zamach terrorystyczny”.

Do Nowego Jorku przyjechali przywódcy wielu państw, którzy w przyszłym tygodniu wezmą udział w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Wśród nich jest m.in. prezydent RP Andrzej Duda, który przebywał jednak kilkanaście przecznic od miejsca wybuchu.

Eksplozja nastąpiła na 23 ulicy między 6 a 7 Aleją, w ruchliwej dzielnicy Chelsea, niedługo przed godz. 21-wszą (3 nad ranem  czasu polskiego). Jak poinformowała policja, prawdopodobnie wybuchła bomba podłożona w pojemniku na śmieci. Chodzi o tzw. improwizowane urządzenie wybuchające (improvised explosive device - IED), czyli domowym sposobem sporządzony ładunek wybuchowy.

Jak podaje CNN, podobny ładunek, wykonany m.in. z szybkowaru i kabli, znaleziono w innym punkcie miasta, nieopodal miejsca wybuchu.

Podobnego ładunek został wykorzystany w zamachu podczas maratonu w Bostonie w 2013 roku. Zginęło wówczas pięć osób, a ponad 260 zostało rannych.

Policja zablokowała okoliczne ulice. Biały Dom podał, że prezydent Obama został poinformowany o wydarzeniu.

Wcześniej w niedzielę wybuchła tzw. bomba rurowa w miejscowości Seaside Park w stanie New Jersey. Nie spowodowała ofiar w ludziach, ani większych szkód. Według de Blasio nie stwierdzono związku między wybuchem w New Jersey a eksplozją w Nowym Jorku.

Radio ZET/AFP/PAP/CNN/kb/MW

Więcej: