Wybuch samochodu pułapki w Libii. Zginęło co najmniej troje dzieci

Co najmniej troje dzieci zginęło, a ok. 20 osób zostało rannych w wybuchu samochodu pułapki w ogarniętym od wielu miesięcy niepokojami mieście Bengazi we wschodniej Libii - poinformowali świadkowie i źródła medyczne.

Do zamachu doszło przed szpitalem w centrum miasta. Media informują o dymie i płomieniach w miejscu silnej eksplozji, w wyniku której zniszczonych zostało ok. 10 samochodów.

Libia jest pogrążona w chaosie od upadku reżimu Muammara Kadafiego, obalonego w 2011 roku w następstwie rebelii wspartej przez interwencję militarną prowadzoną przez Francję, Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone.

Bengazi, bastion libijskiej rewolucji, od tego czasu została ostoją grup dżihadystycznych. Od ponad dwóch lat miasto jest teatrem niemal codziennych walk między siłami lojalnymi wobec działającego na wschodzie Libii kontrowersyjnego dowódcy Chalify Haftara i islamistycznych milicji.

Do poniedziałkowego zamachu dotychczas nikt się nie przyznał. Ale w ostatnich tygodniach do przeprowadzenia zamachów z wykorzystaniem samochodów pułapek przeciwko siłom Haftara i ich zwolennikom przyznawały się koalicja milicji islamistycznych - Rada Szury Rewolucjonistów w Bengazi, a także organizacja Państwo Islamskie.

Według agencji Reutera Haftar, były generał armii i postać prowokująca podziały w Libii, od obalenia Kadafiego opierał się próbom włączenia go do zjednoczonych sił zbrojnych, a także przezwyciężenia podziałów między wschodnimi i zachodnimi regionami Libii.

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: