Atak w Turcji. Zginęło 18 osób

Samochód pułapka eksplodował w niedzielę w pobliżu posterunku policji na południowym wschodzie Turcji - poinformowało biuro gubernatora prowincji Hakkari. Zginęło 18 osób, w tym dziewięciu żołnierzy, a 27 odniosło rany.

Po wybuchu powstał potężny krater o głębokości 6 m. Na razie nikt nie przyznał się do ataku, ale w tej części Turcji prowadzona jest operacja wojskowa przeciwko kurdyjskim bojówkom. To właśnie Kurdowie podejrzewani są o organizację zamachu.

Turecki wicepremier potępił w niedzielę na Twitterze „nienawistny akt popełniony przez terrorystów przeciwko tureckim żołnierzom”.
„Turcja nigdy nie skapituluje przed terrorystycznymi organizacjami” - dodał w kolejnym wpisie na Twitterze.

W odpowiedzi na atak armia turecka przeprowadziła operację w okolicy, aby odnaleźć sprawcę ataku.

Obecnie w Turcji trwa największa w historii kampania wymierzona w bojowników z separatystycznej PKK, która od ponad 30 lat prowadzi walkę zbrojną o kurdyjską autonomię, a odkąd rok temu załamały się rozmowy pokojowe z tureckim rządem, bierze udział w niemal codziennych walkach z siłami bezpieczeństwa. W ostatnich miesiącach PKK przeprowadziła serię ataków na cele policyjne i wojskowe.

Władze Turcji, UE i USA uważają PKK za organizację terrorystyczną.

Więcej: