Odnaleziony w Tatrach żołnierz Włodzimierz N. rozmawia z lekarzami po arabsku i angielsku. To przełom w jego leczeniu - dowiaduje się Radio ZET. Do tej pory z mężczyzną nie było żadnego kontaktu.
Szefem zakopiańskiego oddziału ratunkowego jest dr Ali Issa Darwich, lekarz pochodzenia syryjskiego i to właśnie on jako pierwszy nawiązał po arabsku kontakt z żołnierzem. Kiedy do rozmowy prowadzonej po arabsku wtrącił się inny lekarz, Włodzimierz N. odpowiedział mu również po angielsku.
Pacjent powiedział, że jest Polakiem i był na misjach w Iraku i Libanie. Wymienił miasta, które odwiedził, przyznał także, że lubi kawę po arabsku. Nie odpowiedział jednak na pytanie, jak się nazywa i czy pamięta co się stało? Wciąż także nie rozmawia w języku polskim. W Warszawie zostanie poddany obserwacji psychiatrycznej.
Lekarzom udało się ustalić, że Włodzimierz N. nie ma ubezpieczenia zdrowotnego, bo jego renta wygasła. Lekarze wierzą jednak, że w obecnej sytuacji mężczyzny, jego świadczenia zostaną przedłożone. Koszty leczenia w zakopiańskim szpitalu wyceniono na 4,5 tys. zł.
Odnaleziony w górskim szałasie przez ratowników Włodzimierz N. to były żołnierz. Służył w Iraku i Libanie. Został zwolniony z wojska sześć lat temu. Mężczyzna cierpi na padaczkę.
Beata Sabała-Zielińsk/Radio ZET
Komentarze