Dominique Strauss-Kahn na wolności. Po 48 godzinach został zwolniony z aresztu tymczasowego w Lill. Były szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego był przesłuchiwany w związku z zarzutami o "współudział w stręczycielstwie" i poplecznictwo w malwersacjach w tzw. aferze Carlton w Lille.
fot. AFP
Afera wybuchła jesienią zeszłego roku. Chodzi o orgie z udziałem prostytutek, które Strauss-Kahn miał organizować dla swoich przyjaciół. By rozliczyć koszty imprez, ich uczestnicy wpisywali na rachunkach z hoteli i restauracji inicjały DSK. Śledczy wyjaśniają - czy nie doszło do korupcji. Strauss-Kahn przyznał, że miał bogate życie seksualne, ale zaprzeczył by kobiety podczas imprez były opłacane.
14 maja 2011 został zatrzymany w Nowym Jorku na pokładzie samolotu linii Air France i następnie tymczasowo aresztowany w związku z zarzutem napaści seksualnej na pokojówkę. 18 maja 2011 Dominique Strauss-Kahn, nieprzyznający się do popełnienia tego czynu, złożył rezygnację z pełnienia obowiązków dyrektora MFW. Wkrótce zezwolono mu na tzw. areszt domowy, który uchylono 1 lipca 2011. Ostatecznie zarzuty wobec byłego już szefa MFW w tej sprawie zostały wycofane wobec uznania przez prokuratorów zeznań pokojówki za niewiarygodne w zakresie zmuszenia do stosunku seksualnego. Dominique Strauss-Kahn został w tym samym czasie pozwany o próbę zgwałcenia przez francuską dziennikarkę Tristane Banon.
Radio ZET/PAP
Komentarze