Zamknij

Kowal: Widać wyraźnie, że Putin mówi "idę w kierunku Zachodu"

24.04.2022 10:00

- Dopóki Ukraińcy walczą Europa jest bezpieczniejsza i my jesteśmy bezpieczniejsi. Nic tu się więcej nie da powiedzieć. Szybkie dostawy broni, mobilizacja Zachodu tak, żeby skrócić czas, kiedy Putin może łapać oddech i może posuwać się dalej. Widać wyraźnie, że on mówi: "idę w kierunku Zachodu - powiedział w programie 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET poseł Paweł Kowal. 

Andrzej Stankiewicz
fot. Radio ZET

Goście Andrzeja Stankiewicza i programu "7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET" rozmawiali o rozwoju sytuacji w Ukrainie i zagrożeniach, wobec których stoi Polska i świat zachodni. - Dane wywiadowcze i analityczne pokazują, że dalej jego (red. Putina) celem jest Kijów. To, co mówi Miedwiediew i Sołowiow, co mówią ludzie z otoczenia Putina, a nawet sugeruje sam Putin, pokazuje, że na tym celowniku następna jest Polska - mówił Paweł Kowal z Koalicji Obywatelskiej.

- Miedwiediew wskazuje ten kraj, który w jego przekonaniu, ekipy kremlowskiej, jest winny kłopotów w relacjach z Zachodem i tego, że jest on zmobilizowany. Jak ktoś patrzy na politykę i coś z tego rozumie, to chyba widzi, że Polska jest wskazywana jako to państwo, które mobilizuje Zachód i uniemożliwia imperialną politykę Putina - przekonywał polityk.

Paweł Kowal: Kijów nadal pozostaje celem Putina

Zdaniem Pawła Kowala sytuacja międzynarodowa szybko może ulec zmianie. - Za dwa czy trzy lata możemy mieć znacznie gorzej. Wystarczyłoby, żeby we Francji zwyciężyła Le Pen i już nasza sytuacja międzynarodowa byłaby znacznie gorsza. Trzeba zatrzymać Putina i to jest nasza misja w imię polskiej racji stanu - dodał. 

Ryszard Czarnecki z PiS wskazał, że kolejnym wojennym celem Rosji może być Mołdawia. - Przewidywałem już kilka tygodni temu, że Mołdawia będzie pierwsza na celowniku. To logiczne. To kraj najsłabszy i najmniejszy z tych wszystkich. Bardzo wielu ludzi mieszkających w Naddniestrzu ma rosyjskie paszporty. Podobnie jak ci z Abchazji i Osetii Południowej. To być może kolejny cel Putina - zauważył.

Europoseł PiS podkreślił także, że prezydent Francji Emmanuel Macron prowadził błędną politykę wobec Rosji i stał się "postacią memiczną". - Ja krytykuję wypowiedzi pani Le Pen i jednocześnie krytykuję to, że pan prezydent Macron cały czas się łasi do tego zbrodniarza Putina. To jest absolutnie godne potępienia - zaznaczył Czarnecki.

ZOBACZ TAKŻE. Wojna w Ukrainie na żywo. Najnowsze informacje

Artur Dziambor z Konfederacji zauważył z kolei, że Polska za bardzo angażuje się w wojnę w Ukrainie. - Nie powinniśmy się w tę wojnę mieszać w taki sposób, w jaki niektórzy politycy się wypowiadają. Mam na myśli to, że to nie jest w tym momencie nasza wojna. I powinniśmy jednak robić wszystko, by skupić się na naszym terenie. Została podjęta ustawa o dozbrojeniu naszej armii i powinniśmy przejść do realizacji - powiedział.

- Nie powinniśmy się wychylać ponad to, co robi Unia Europejska. Unia wycofuje się np. z tego gazu, który miał być objęty sankcjami. Dlaczego? Bo Niemcy są uzależnieni od tego. Nie powinniśmy wychodzić przed szereg - dodał Dziambor.

RadioZET.pl