Zamknij

Odejście Elżbiety II zakończy monarchię w W. Brytanii? “Popularność Karola III nie rokuje dobrze”

10.09.2022 08:55

Popularność Karola III nie rokuje dobrze. Monarchia to instytucja z odległej przeszłości i pasuje coraz mniej do świata, w którym żyjemy - powiedział w programie 6. Dzień Tygodnia Adrian Zandberg z Lewicy, odnosząc się do zmiany na tronie w Wielkiej Brytanii po śmierci Elżbiety II.

6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET 10 września 2022
fot. Radio ZET

Elżbieta II nie żyje. Kiedy Elżbieta zostawała królową, w Związku Radzieckim rządził Stalin, w Chinach Mao Zedong, a premierem Wielkiej Brytanii był Winston Churchill. Czy śmierć panującej przez 70 lat królowej wpłynie na politykę europejską? - zapytał Andrzej Stankiewicz.

Zdania gości programu 6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET były podzielone. Adrian Zandberg z Lewicy uważa, że instytucja monarchii "pasuje coraz mniej do świata, w którym żyjemy". - Odejście Elżbiety II pewnie uruchomi wiele procesów w debacie w Wielkiej Brytanii stawiających pod znakiem zapytania przyszłość monarchii w tym kraju - mówił polityk Lewicy. - Ale mamy nowego króla Karola III - wtrącił Stankiewicz. - Powiedzmy, że jego popularność zdaje się, że nie rokuje zbyt dobrze. Monarchia to instytucja z odległej przeszłości i pasuje coraz mniej do świata, w którym żyjemy. Ale nie nam wybierać za Brytyjczyków. My żyjemy w republice demokratycznej i tym się cieszmy - odparł Zandberg.

Elżbieta II nie żyje. Karol III dobrze ją zastąpi? "Nie rokuje"

- Ogromna strata. Myślę, że Wielka Brytania jeszcze długo będzie wspominać królową Elżbietę. My również. Pan prezydent wybiera się na pogrzeb i będzie reprezentował nasz kraj na uroczystościach pogrzebowych - powiedział Łukasz Rzepecki z kancelarii prezydenta.

Brytyjska polityka doznaje zasadniczej zmiany. Dwa dni przed śmiercią królowa wyznaczyła nową premier, teraz zmiana w monarchii, a my widzimy w Wielkiej Brytanii czołowego sojusznika, jak twierdzi Jarosław Kaczyński. - Czy to jest na pewno dobre lokowanie swoich sojuszy w tej chwili? - zapytał Stankiewicz.

- Sądzę, że ani jedna, ani druga zmiana nie spowoduje zbytniej zmiany w polityce zarówno wewnętrznej, jak i zewnętrznej Wielkiej Brytanii - odpowiedział senator PiS Jacek Włosowicz. Polityk dodał, że nowa premier Liz Truss "zapewne z korektami, ale będzie kontynuowała główną politykę, którą do tej pory prowadziła Wielka Brytania", a więc także popieranie Ukrainy w konflikcie z Rosją. - Nie tylko w kwestii politycznych interesów, ale także odpowiedzialności moralnej żadnej zmiany nie będzie - podkreślił senator PiS. Monarchia? - Książe Karol nie będzie rządził wiecznie, po nim przyjdzie jego syn, a wtedy sympatia Anglików wzrośnie - uważa Włosowicz.

- Jeśli chodzi o politykę zagraniczną niewiele się zmieni w polityce brytyjskiej - zgodził się Marcin Kierwiński z Koalicji Obywatelskiej. - Monarchia w tym zakresie jest na pewnym poziomie symbolicznym, a nie realnym - zauważył Kierwiński.

- Jest 15 krajów, które mogą wypowiedzieć posłuszeństwo Wielkiej Brytanii. Podnoszą się głosy w Szkocji, Irlandii Północnej dotyczące dalszego rozpadu imperium. Być może śmierć Elżbiety II uruchomi też procesy dezintegracyjne - podsumowała Joanna Mucha z Polski 2050.

Więcej na RadioZET.pl.

RadioZET.pl