Zamknij

"Prezes jest nagi. Zamiast walczyć z drożyzną, walczą o władzę"

06.02.2022 09:14
Beata Lubecka
fot. Radio ZET

Zapraszamy na program "7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET". W niedzielę 6 lutego gośćmi Beaty Lubeckiej byli: Małgorzata Kidawa-Błońska (Koalicja Obywatelska), Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS), Robert Biedroń (Lewica), Paweł Zalewski (Polska 2050 Hołowni) oraz Krzysztof Bosak (Konfederacja).

"7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET" to kultowy niedzielny program publicystyczny z najważniejszymi tematami mijającego tygodnia, komentarzami, opiniami i gorącymi dyskusjami. Audycję można oglądać na żywo na RadioZET.pl, a także na głównej stronie portalu Onet.pl oraz na profilach Radia ZET i Onetu na Facebooku.

W niedzielę gośćmi Beaty Lubeckiej byli: Małgorzata Kidawa-Błońska (Koalicja Obywatelska), Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS), Robert Biedroń (Lewica), Paweł Zalewski (Polska 2050 Hołowni) oraz Krzysztof Bosak (Konfederacja). Pierwszym wątkiem poruszonym w trakcie dyskusji był Polski Ład oraz kwestia zwrotów, które otrzymali posłowie w ramach różnic wynikających właśnie z przepisów PŁ. 

Mirosława Stachowiak-Różecka - jedyna w programie reprezentująca stronnictwo rządzące - broniła tych rozwiązań i podkreślała, że "te pieniądze byłyby rozliczone i tak w końcoworocznym rozliczeniu". Dodała, że pogłoski o "furtce, jaką znaleźć miało Ministerstwo Finansów, to fake news", przepraszając jednocześnie za to, że w Polski Ład "wkradły się błędy", a "interpretacje nie nadążały za pomysłami". 

- Te pieniądze rzeczywiście będą zwracane dopiero za rok, kiedy będą rozliczenia podatkowe. Nauczycielom tych pieniędzy jeszcze nie zwrócono - podkreśliła jednak Małgorzata Kidawa-Błońska z Koalicji Obywatelskiej. 

- Miał być Polski Ład, a jest polski bałagan. W czasach, gdy ludzie boją się o swoje zdrowie i bezpieczeństwo finansowe, mają szalejącą inflacją, podwyżki wszystkiego, to rząd serwuje nam kolejne problemy. Oczekiwalibyśmy jednak roztropności - powiedział eurodeputowany Nowej Lewicy Robert Biedroń. Dodał, że jego zdaniem nie będzie dymisji, "a jedynie korekty" w rządzie. - Mówi się nauczycielom czy służbom mundurowym, że dostaną te pieniądze pod koniec roku. Widzimy, jak to dzisiaj wygląda - dodał. 

- Prezes jest nagi, król jest nagi. Oni, zamiast walczyć z drożyzną, walczą tylko i wyłącznie o siebie, o zachowanie władzy. Wczoraj robiłem zakupy w jednym z dyskontów i widziałem, jak wyglądają te ceny - mówił. 

RadioZET.pl

C