Zamknij

Biedroń: stoimy przed dylematem "czym Polska ma się różnić od reżimu Łukaszenki?"

14.11.2021 09:51
Robert Biedroń
fot. RadioZET

Rząd PiS przez ostatnie miesiące mówił, że tam są zoofile, pedofile i ludzie roznoszący pierwotniaki. A tam są ludzie, którzy potrzebują wsparcia i pomocy. Jeśli tam są tacy ludzie, to trzeba im pomóc - mówił w "7. Dniu Tygodnia w Radiu ZET" Robert Biedroń. Zdaniem europosła Nowej Lewicy rząd musi rozstrzygnąć dylemat "czym Polska ma się różnić od reżimu Łukaszenki". 

Granica polsko-białoruska od 8 listopada jest miejscem gwałtownej eskalacji kryzysu migracyjnego. W pobliżu przejścia w Kuźnicy (woj. podlaskie) zebrała się duża grupa migrantów, którzy co najmniej kilkukrotnie usiłowali przekroczyć granicę. Próby te zostały udaremnione przez polskie służby.

Jednak w niedzielę Podlaska Policja poinformowała, że dzień wcześniej grupa ok. 50 migrantów wdarła się siłowo na teren Polski w rejonie wsi Starzyna. Służbom udało się już wszystkich zatrzymać - to obywatele Iraku. 

Granica polsko-białoruska. "Czym Polska ma się różnić od reżimu Łukaszenki?"

Sytuacja na granicy była głównym tematem najnowszego odcinka "7. Dnia Tygodnia w Radiu ZET". Jednym z gości Andrzeja Stankiewicza był Robert Biedroń, który - jak sam przyznał - "zajmuje się kwestią Białorusi od lat".

Jego zdaniem, stosowanie przez polskie władze tzw. push-backów (wypychania poza granicę Polski osób, które ją przekroczyły) jest nielegalne i niezgodne z prawem międzynarodowym.

- My dziś stoimy przed dylematem: czym Polska ma się różnić od reżimu Łukaszenki? - zapytał europoseł Nowe Lewicy, czym wywołał gwałtowną reakcję obecnej w studiu Anny Zalewskiej. - Straszne - powiedziała deputowana PiS.

Gdy oglądam reżimowe media Łukaszenki, to widzę taki obrazek: żołnierze białoruscy rozdają uchodźcom koce, żywność, pokazuje, że CNN i inne międzynarodowe stacje mogą bez ograniczeń relacjonować sytuację na granicy. I pokazuje też polską stronę, gdzie umierają ludzie, gdzie media nie mają wstępu

Robert Biedroń

- Rząd PiS przez ostatnie miesiące mówił, że tam są zoofile, pedofile i ludzie roznoszący pierwotniaki. A tam są ludzie, którzy potrzebują wsparcia i pomocy. Jeśli tam są tacy ludzie, to trzeba im pomóc - powiedział polityk. W jego opinii ci migranci, którym udało się przekroczyć granicę, powinni mieć prawo do ubiegania się o ochronę międzynarodową, a "ich wnioski powinny być rozpatrzone".

- Koszt objęcia ochroną takiej grupy jest mniejszy niż kary, które płacimy w wyniku np. wyroków TSUE - dodał. Zarzucił również Zalewskiej, że "przez ostatnie miesiące" polski rząd nie podejmował współpracy z instytucjami unijnymi np. Frontexem. 

RadioZET.pl

C