Zamknij

84 przestępstwa doradcy Dudy? Kaczyński memem, Tusk kontra kościół

Radosław Gruca
30.07.2022 14:20
Jarosław Kaczyński i Andrzej Duda
fot. Adam Burakowski/REPORTER

Prezes PiS Jarosław Kaczyński przez wystąpienia na spotkaniach ze zwolennikami jest dziś bardziej „człowiekiem memem” czy też chodzącą frustracją starszego pana niż „emerytowanym zbawcą narodu”, którym planował zostać. Donald Tusk odcina się od kościoła kojarzonego z abp Jędraszewskim i dyrektorem Rydzykiem, bo sojusz tronu z ołtarzem prawdopodobnie już ostatni raz dał polityczną premię Zjednoczonej Prawicy. Gościem specjalnym podcastu „Podejrzani Politycy” była dr Anna Materska-Sosnowska, politolożka i ekspert Fundacji Batorego. Radosław Gruca za to opowiada o tym, jak współpraca doradcy społecznego Marcina Drewy z instytucjami kościelnymi mogła pomóc politykowi w zdobyciu stanowiska. Prokuratorzy wiedzą o co najmniej 84 przypadkach przekroczenia przez niego uprawnień. Wystarczy jednak potwierdzić raptem jeden, by postawić mu zarzuty.

W wakacyjnym wydaniu podcastu RadioZET.pl i aplikacji upday tym razem Radosław Gruca rozmawia z politolożką Anną Materską-Sosnowską. Odsłaniają oni taktykę polityczną opozycji. Wiele miejsce poświęcono Donaldowi Tuskowi i jego narracji m.in dotyczącej twardego stawiania rozdziału między państwem a Kościołem.

Sojusz tronu z ołtarzem

Wszyscy uczestnicy układu czerpali z niego realne korzyści. Strona kościelna została "obsypana złotem", a dzięki Zbigniewowi Ziobrze nikt nie niepokoi hierarchów z Komisji Episkopatu Polski śledztwami ws. pedofili czy przekrętów finansowych, które ujawniano w kontrolowanych przez duchownych instytucji np. Caritasie. Jakie korzyści w zamian czerpała Zjednoczona Prawica?

- Politycy dostają dostęp do ambony i mają możliwość mówienia, kto jest dobry a kto zły – stwierdziła sentencjonalnie Materska-Sosnowska. Postawiła jednocześnie dość zaskakującą tezę, że sytuacja z wyborów do Europarlamentu, kiedy to PiS wygrał w cuglach, opierając się na Kościele, już się więcej nie powtórzy.

- To była obrona reduty w wyborach do PE, bo jakiś nasz fundament został zagrożony, ale to była taka ostatnia obrona – przekonywała i precyzowała, że wprawdzie wyemitowany wówczas film braci Sekielskich dot. pedofilii wśród księży miał negatywny wpływ na wizerunek Kościoła, ale był to efekt krótkotrwały. W kolejnych latach jednak skandali seksualnych było więcej, doszło do protestów przeciwko realnemu zakazowi aborcji wydanemu przez Trybunał Konstytucyjny, a media wciąż informują o dwuznacznym stosunku papieża Franciszka wobec napaści Władimira Putina na Ukrainę.

- Rewolucja, która się wtedy rozpoczęła plus okres pandemii, ze wszystkim złem, które się wydarzyło po drodze z pedofilią i z księżmi sprawiają, że ten sojusz zaraz przestanie być opłacalny dla polityków. Dlaczego? Grupa, do której był skierowany po prostu bardzo się kruszy i topnieje – mówiła politolożka, nawiązując szczególnie do protestów Strajku Kobiet.

Gruca wracał do tematu wystąpienia Donalda Tuska w woj. zachodniopomorskim sprzed kilku tygodni, na którym przewodniczący PO mówił, że będzie konsekwentnie dążył do rozdziału Kościoła od państwa. Niektórzy politycy PiS i wspierający partię duchowni uznali to za swoisty polityczny akt wypowiedzenia wojny. Już w poprzednich odcinkach „Podejrzanych Polityków”, była mowa o tym, że tak ostre postawienie kwestii ma być w założeniu pułapką na prezesa PiS, który według informatorów Grucy z wiekiem staje się coraz bardziej gorliwym katolikiem. Jednak zdaniem Materskiej-Sosnowskiej, wypowiedzi Tuska nie są skrętem jego partii w stronę lewicy, ani tym bardziej odrzuceniem Kościoła. Wyliczała ona przy tym ostatnie kontrowersje ludzi kościoła. Przypomniała księdza prowadzącego program "Ziarno" dla dzieci w TVP wysyłającego molestujące SMS-y o treściach seksualnych do młodej kobiety, arcybiskupa Marka Jędraszewskiego oraz konsekwentnie wspierającego prawicę o. Tadeusza Rydzyk. To od takich postaci jej zdaniem odcina się Tusk, a nie od całego Kościoła, więc trudno mówić o jakiejkolwiek wojnie.

- Platforma mówi "kto jest prawdziwym katolikiem, nie głosowałby na PiS", czyli nie mydlcie nam oczu, siedząc w pierwszej ławie w kościele po piątym rozwodzie, nazywanym w kościele unieważnieniem małżeństwa – nie kryła niesmaku ekspertka. Gruca przypomniał tu m.in. ślub kościelny Jacka Kurskiego z Joanną Klimek. Specjalnie do małopolski zjechali na uroczystość wszyscy prominentni politycy PiS z samym prezesem Kaczyńskim na czele.

- To jest potwornie obrazoburcze. Nie samo unieważnienie, tylko ślub w Łagiewnikach – zakończyła wątek politolożka.

Strategie na kampanie

- Mogę zrelacjonować jedno z ostatnich spotkań pełnomocników. Poza mowami motywacyjnymi, mówili jakie tematy są szczególnie chwytliwe. Jakie literki się tam pojawiały? Oczywiście LGBT – mówił Gruca, opierając się na źródła w mazowieckim PiS. Dla partii Kaczyńskiego największym problemem będzie zawód, jaki w stosunku do polityki odczuwa wielu mieszkańców wsi. Jak mówili już wielokrotnie autorzy „Podejrzanych Polityków”, nad PiS ciąży "klątwa piątki dla zwierząt". Rolników szczególnie mocno wzburzała sama próba wprowadzenia standardów opieki i ochrony zwierząt zaproponowana w 2020 roku. Zadra pozostała, mimo że ostatecznie ustawa trafiła do zamrażarki, a szanse na jej uchwalenie są zerowe.

- Po raz pierwszy wieś zaczyna przestawać głosować na PiS. To nie znaczy, że znaleźli już inny wybór, ale odpływ jest widoczny. Jeśli pojedzie się w Polskę i utwardzi się elektorat, to wracamy do starej narracji ideologicznej – wyjaśniała Materska-Sosnowska i wyliczała tematy, którymi będzie grać partia rządząca. Skoro w czasie wojny przyjmujemy do Polski miliony uchodźców trudno wskazywać ich jako zagrożenie. Stratedzy kampanii będą wobec tego używać tematów światopoglądowych i skupią się na dalszej krytyce Niemiec, Unii Europejskiej, a nawet, co dzieje się coraz częściej Zachodu jako ostoi "lewackich wartości".

- To tak beznadziejnie gruby błąd, że będziemy wychodzić z tego latami. Takie błędy są zagrożeniem dla państwa przez duże P – stwierdziła, mówiąc o programowej, antyunijnej narracji.

Problemy nie do pokonania zaczną się jesienią. Mogą realnie uderzyć w PiS. Wyzwania, jakie stoją przed partią Kaczyńskiego, czyli inflacja, problemy z energią, dostawami węgla czy rosnące ceny to kwestie, do których niezbędne są realne kompetencje. Dlaczego zdaniem politolożki władza sobie z tymi problemami nie poradzi?

- To wszystko szło, kiedy trzeba było pilnować pola w Baranowie - krytykowała rządzących.

Dziennikarz RadioZET.pl dociskał rozmówczynię, by odniosła się do populistycznych wypowiedzi Donalda Tuska i choć przyznała, że część jego wystąpień była zła, to tłumaczyła, że w trakcie kampanii trzeba rozłożyć komunikaty do różnych elektoratów w czasie. Teraz, kiedy kampania dopiero się rozkręca, jest jeszcze za wcześnie na wnioski.

- Ja bym jednej i drugiej strony jeszcze nie rozliczała z propozycji, które nam składają, bo jesteśmy w zbyt dużym wirze i na zbyt dużych wirażach i zakrętach, żeby takie szczegółowe programy podawać – mówiła i sugerowała, że na tym etapie kampanii wyborcy powinni się skoncentrować na kwestiach najważniejszych. - Odpowiedzmy sobie, jakie są imponderabilia a potem zastanówmy się co i jak zrobić - oceniała

Na pytanie, jaki wpływ mogą mieć oskarżenia Tuska o to, że próbuje narzucić swoją dominację m.in Szymonowi Hołowni i liderom PSL, odpowiedziała krótko i dosadnie. - Za długo zajmuję się politologią żeby usiąść i podać panom chusteczki, bo ktoś im odbiera przywództwo – ironizowała, zostawiając miejsce na wnioski samym słuchaczom.

Podejrzenia potwierdzają maile

Dziennikarz zwrócił uwagę na to, że w ostatnich tygodniach wiele ze spraw, o które można było podejrzewać polityków PiS, znalazło potwierdzenie w publikowanych mailach Mailach Michała Dworczyka, które wykradziono z jego prywatnej skrzynki.

- Podejrzenia, które mieliśmy odnośnie wpływania przez władzę wykonawczą na teoretycznie niezależny Trybunał Konstytucyjny już się potwierdziły, a teraz mamy jeszcze podejrzenie wpływania na sondaże – wyliczał Gruca i przypominał, że dużo wątpliwości budzi też rzekoma śmierć handlarza bronią, o której rozmawiali prowadzący w ostatnim odcinku "Podejrzanych Polityków".

- Maile są najbardziej kompromitującą rzeczą, jaka mogła wypłynąć o polityku. Obnażają brak zaufania urzędników do własnych służb, ale pokazują też sposób, w jaki politycy ograniczają inne władze – mówiła Materska-Sosnowska. Wskazywała też przykrą analogię Polski do Węgier. - To nie jest pierwszy przypadek, że mamy potwierdzenie prawdziwości maili Dworczyka – zwracała uwagę.

- Widzimy mechanizmy tworzenia „państwa mafijnego”, które opisywano już w książkach o tym, jak rządził na Węgrzech Viktor Orban - odsyłała do lektury, ale jej zdaniem najgorszym elementem polityki PiS jest budzenie niechęci do Zachodu.

- To jest mój największy zarzut do Kaczyńskiego, który kiedyś był propaństwowcem. On dzisiaj nie jest "zbawcą narodu", ale jest chodzącym FSP – Frustracją Starszego Pana – oceniała politolożka, dodając, że lider PiS nie zwraca już na konsekwencje realizacji swoich planów.

Załamanie prezydenta Dudy

W sekcji "Stan gry" Gruca rozmawiał z politolożką o tym, jak wpływa na prezydenta długoterminowo to, że jego ustawa o likwidacji Izby Dyscyplinarnej okazała się nieskuteczna, bo nie odblokowała środków z KPO. Jej ocena była zaskakująca.

- Same notowania prezydenta nie mają znaczenia. On już o kolejną kadencję nie walczy. Dziś Duda walczy o zupełnie inne stanowisko i gra na to, co będzie po. Teraz dopełnia swoją prezydenturę – mówiła Materska-Sosnowska.

Dlaczego fakt, że prezes po spotkaniach zaczyna coraz częściej być odbierany jako "człowiek mem" nie przełoży się na spadek w sondażach? Dlaczego ekspertka Fundacji Batorego uważa, że wbrew jego marzeniom nie jest emerytowanym zbawcą narodu? Posłuchajcie dyskusji o strategiach i trendach, które możemy obserwować w najbliższych tygodniach. Nie zabrakło też wątku wszczęcia śledztwa ws. podejrzenia przestępstwa przekroczenia uprawnień przez społecznego doradcę prezydenta Marcina Drewy. Sprawę opisali dziennikarze śledczy Mariusz Gierszewski z RadioZET i Radosław Gruca z RadioZET.pl w ubiegłym tygodniu. W części "Przegląd kadr" ten drugi ujawnia, że doniesienie do prokuratury, które skierowała grupa oburzonych ostentacyjnym lekceważeniem obowiązków służbowych zatrudnionego w KRUS doradcy, zawiera bardzo szczegółową listę 84 przypadków przynajmniej przekroczenia uprawnień. Pytaniem otwartym zostaje, czy prokuratura Zbigniewa Ziobry będzie na tyle zdeterminowana, żeby zgromadzić dowody i przedstawić zarzuty...

Nasz podcast możecie słuchać na youtube, spotify i w aplikacji Upday.

C