Zamknij

„22 dni do katastrofy”. Cała prawda o przejęciu PGNiG przez Orlen

26.09.2022 08:23

„Po cichu dokonuje się przejęcie naszych największych bogactw narodowych, czyli zasobów naturalnych, które skrywa nasza ziemi” – tak nadchodzącą fuzję PGNiG z Orlenem opisują autorzy obejrzanego ponad milion razy filmu „22 dni do katastrofy”. Co naprawdę stanie się po przeprowadzeniu transakcji?

Daniel Obajtek
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER/East News

Orlen przejmie PGNiG, co będzie kolejnym krokiem do stworzenia dużego na skalę europejską koncernu multienergetycznego. W jego skład wchodzić będzie także Grupa Lotos oraz Energa. Opinię o skutkach nadchodzącej fuzji przedstawił inż. Krzysztof Tytko z Obywatelskiego Komitetu Obrony Polskich Zasobów Naturalnych. Podczas trwającego pół godziny nagrania postawił on wiele zarzutów, opisując transakcję jako skutek spisku i zakulisowych działań „kolonizatorów”.

W filmie „22 dni do katastrofy” padły między innymi tezy, że przejęcie PGNiG przez Orlen oznaczać będzie „wywłaszczenia” Polaków z bogactw naturalnych, Skarb Państwa „utraci w dużej części kontrolę nad najbardziej perspektywiczną spółką, jaką jest PGNiG”, Orlen będzie narażony na „na wykupywanie i wywłaszczanie przez obcy kapitał”, a „akcje w spółkach energetycznych i surowcowych wykupił kapitał zagraniczny, bez którego Skarb Państwa nie może podejmować decyzji”. Zanim posłuchacie wezwania inż. Tytko i popędzicie „ratować” polskie skarby narodowe kupując akcję PGNiG, sprawdźcie co z tych stwierdzeń jest prawdą. Możecie mocno się zdziwić.

„22 dni do katastrofy”. Co się stanie po przejęciu PGNiG przez Orlen?

Skarb Państwa posiada około 70 procent udziałów w spółce PGNiG, po finalizacji przejęcia Grupy Lotos będzie kontrolował około 36 procent akcji PKN Orlen. Na jakich zasadach będzie odbywać się fuzja obu spółek? Mechanizm opisał dla nas sam Orlen.

„PKN ORLEN i PGNiG uzgodniły i podpisały w lipcu br. plan połączenia, które nastąpi poprzez przeniesienie majątku PGNiG do PKN ORLEN. W zamian za akcje gazowej grupy jej akcjonariusze otrzymają akcje powiększonego PKN ORLEN w stosunku: 0,0925 (akcje PKN ORLEN) : 1 (akcje PGNiG). To oznacza, że w zamian za jedną akcję PGNiG jej akcjonariusze otrzymają 0,0925 akcji połączeniowej, przy czym liczba przyznanych akcji będzie stanowić liczbę naturalną, a w zamian za nieprzyznane ułamki akcji połączeniowych akcjonariusze PGNiG otrzymają dopłaty na zasadach określonych w planie połączenia” – podało biuro prasowe Orlenu.

Jeśli ktoś posiada jedną akcję PGNiG – to w czasie fuzji może liczyć na wypłatę wartości 0,0925 akcji połączeniowej. Będzie ona stanowić wartość przemnożenia nieotrzymanego ułamka akcji przez średnią arytmetyczną kursów zamknięcia akcji Orlenu w okresie 30 dni poprzedzających dzień referencyjny.

Minimum uprawniającym do uzyskania 1 akcji nowego, większego Orlenu, jest posiadanie 11 akcji. Skarb Państwa dysponuje 4 153 706 157 udziałami w PGNiG, co stanowi 71,8 procent wszystkich walorów tej spółki. Zgodnie z warunkami fuzji, otrzyma za nie 384 217 819 akcji połączeniowych oraz dopłatę w wysokości 0,5225 akcji. W praktyce więc wartość udziałów Skarbu Państwa w PGNiG się nie zmieni, liczba akcji się zmniejszy, ale każda będzie warta ponad 11 razy więcej, niż były jednostkowo walory PGNiG.

Wartość, która stanowi około 70 procent wyceny PGNiG, przełoży się na około 16 procent kapitalizacji PKN Orlen po połączeniu. Łącznie w podmiocie po fuzji Skarb Państwa posiadać będzie 52 procent udziałów, co oznaczać będzie wzrost z około 36 procent po przejęciu Grupy Lotos. Nieprawdą są więc słowa, że fuzja oznacza przekazanie kontroli nad Orlenem inwestorom zagranicznym: liczba akcji koncernu należących do Skarbu Państwa po połączeniu wzrośnie, a wszystkie akcje PGNiG (z wyjątkiem połowy jednego waloru z ponad 4 miliardów) zostaną w rękach państwa także po połączeniu. Zwiększy się także udział państwa w spółce.

22_dni_katastrofa_02
fot.

Orlen

„W wyniku fuzji PKN ORLEN, Grupy LOTOS oraz PGNiG udział Skarbu Państwa w połączonym koncernie wzrośnie do ok. 50 procent, co oznacza, że kontrola nad nowo powstałym koncernem multienergetycznym zostanie dodatkowo wzmocniona. Zasadniczo więc uniemożliwia to przejęcie jakichkolwiek aktywów” – wyjaśniło biuro prasowe Orlenu. Jak więc widać, transakcja będzie miała tak naprawdę skutek odwrotny do sugerowanego w filmie „22 dni do katastrofy”. Żadna z akcji należących przed fuzją do Skarbu Państwa nie zostanie sprzedana.

Czy transakcja zwiększy ryzyko wykupienia Orlenu przez zagraniczny kapitał? Tu także nic się nie zmieni – Skarb Państwa nie planuje raczej sprzedaży posiadanych walorów, kupić można więc tylko akcje, które już należą do inwestorów.

Czy zagraniczni posiadacze akcji będą otrzymywać dywidendę? Tak, jeśli zarząd Orlenu podejmie decyzję o ich wypłacie. Koncern przyznał to w odpowiedzi na nasze pytanie.

„Natomiast w odniesieniu do dywidendy wyjaśniamy, że tak funkcjonują rynki kapitałowe. To standardowa praktyka, że w zamian za posiadanie akcji, spółka dzieli się częścią zysku w postaci dywidendy. Rynki te są międzynarodowe, więc w polskie spółki inwestują zagraniczni inwestorzy, z kolei polskie przedsiębiorstwa mogą inwestować za granicą” – powiedziało nam biuro prasowe Orlenu.

Należy jednak pamiętać, że dywidenda wypłacana z osiągniętego zysku, a nie z wartości spółki czy z wartości praw do wydobycia (które nie są równoznaczne z posiadaniem danych zasobów). Przeważającą większość ropy naftowej oraz gazu sprowadzamy do Polski z zagranicy i to na przerobie i sprzedaży importowanych surowców zarabia Orlen. Przyjmując tok rozumowania prezentowany w filmie „22 dni do katastrofy” – Orlen zarabia na bogactwach naturalnych innych krajów.

Nieprawdą jest także to, że po wprowadzeniu spółek Skarbu Państwa na warszawską Giełdę Papierów Wartościowych decyzje w niej podejmowane są pod dyktando zagranicznych akcjonariuszy: państwo się przed tym zabezpieczyło, ustanawiając specjalne zasady. W przypadku Orlenu zabezpieczenie jest proste: tylko Skarb Państwa może wykonywać prawa z więcej niż 10 procent ogólnej liczby głosów.

Zapisy statutu mówią dodatkowe, że dla podjęcia uchwał w określonych sprawach o podstawowym znaczeniu dla spółki wymagana jest większość 90 procent oddanych głosów. Oznacza to, że Skarb Państwa może zablokować każdą decyzję o strategicznym znaczeniu dla spółki. Po fuzji i zwiększeniu procenta udziałów będzie zaś mógł samodzielnie podejmować część decyzji bez oglądania się na jakiegokolwiek innego akcjonariusza.

Przejęcie PGNiG przez Orlen. Jakie będą konsekwencje?

Co naprawdę stanie się po przejęciu PGNiG przez Orlen? Koncern, który powstanie po fuzji, będzie dysponował większymi możliwościami na rynkach międzynarodowych. Oto przykładowe korzyści, które wskazało biuro prasowe Orlenu:

  • Stabilne dostawy surowców, w tym gazu ziemnego - połączenie PKN ORLEN i PGNiG zoptymalizuje i zintegruje wydobycie własne węglowodorów na rynkach, na których spółki już dzisiaj są obecne, w szczególności na norweskim, ale też m.in. kanadyjskim i pakistańskim oraz polskim. Nie jest powiedziane, że tego potencjału nowa Grupa ORLEN nie będzie chciała wykorzystać do dalszego rozwoju wydobycia również w innych krajach. Fuzja pozwoli także na skoordynowanie działań w zakresie dywersyfikacji źródeł surowców energetycznych, w tym dalszy rozwój zróżnicowanego portfela dostaw LNG.
  • Realne wsparcie transformacji energetycznej - w najbliższych latach, w wyniku postępującej transformacji energetycznej, udział OZE w miksie energetycznym Polski będzie rósł. Ważną rolę odgrywać będzie również gaz ziemny, który powinien służyć jako paliwo dla mocy uzupełniających moce OZE.
  • Zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego Polski i regionu - w wyniku fuzji możliwe będzie efektywniejsze zarządzanie bazą surowców, co ograniczy ryzyko wynikające ze zmienności rynku ropy i gazu, a także zwiększenie skali wykorzystania unikalnego potencjału PGNiG w zakresie realizacji projektów poszukiwawczych (w odniesieniu do badań geologicznych i wierceń). W konsekwencji połączenie PKN ORLEN i PGNiG przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego Polski i regionu, które jest szczególnie ważne w obecnej sytuacji geopolitycznej.
  • Szersza i lepsza oferta dla klientów - połączenie baz klientów detalicznych wszystkich łączących się spółek i zintegrowana oferta produktowa – szeroki wachlarz produktów oraz integracja kanałów komunikacji i dystrybucji pozwolą na przygotowanie kompleksowej oferty produktowej dla ok. 100 milionów klientów, obejmującej energię elektryczną, gaz, ciepło, usługi energetyczne, ubezpieczenia, paliwa konwencjonalne, niskoemisyjne i alternatywne. Zaadresowanie potrzeb klientów, bazujące na obecnych i nowych kanałach komunikacji oraz cyfrowej technologii, przyczyni się do zwiększenia jakości i efektywności w segmencie sprzedaży, jak również optymalizacji kosztów obsługi klienta.
  • Finansowanie kolejnych inwestycji wzmacniających polską gospodarkę - realizacja fuzji przełoży się również na osiągnięcie skali działalności i stabilności finansowej, które zapewnią odporność na zachodzące zmiany rynkowe i zdolność do pozyskiwania finansowania na międzynarodowych rynkach finansowych.
  • Stabilne zatrudnienie, rozwój kompetencji wszystkich pracowników - zwiększona wytrzymałość na wstrząsy gospodarcze i elastyczność reagowania na zmiany koniunktury połączonego podmiotu pozytywnie wpłynie na stabilność miejsc pracy. Obecnie Grupa PGNiG zatrudnia ok. 25 tys. osób, natomiast Grupa ORLEN, już po połączeniu z LOTOSEM, ok. 40 tys. osób. Pracownicy PGNiG zyskają nowe szanse rozwoju zawodowego w koncernie o silnej, międzynarodowej pozycji, a swoim doświadczeniem i wiedzą będą wspierać rozwój centrów kompetencyjnych, w szczególności z obszaru poszukiwania i wydobycia węglowodorów, dystrybucji i magazynowania gazu oraz wytwarzania ciepła i energii elektrycznej.
loader

RadioZET.pl