Zamknij

Afera drobiowa. Kurczaki w całej Polsce karmione tłuszczami do produkcji smarów?

03.10.2022 09:12

Centralne Biuro Śledcze Policji skontrolowało co najmniej 66 zakładów produkcyjnych – podała Wirtualna Polska. Hodowane w Polsce kurczaki, kaczki i indyki mogły być karmione paszami zawierającymi oleje techniczne przeznaczone do produkcji smarów i biopaliw. Spożycie skażonego mięsa zwiększało ryzyko zachorowania na raka prostaty, płuc i białaczkę.

udka z kurczaka
fot. PIOTR JEDZURA/REPORTER/East News

Afera drobiowa miała zostać wykryta w styczniu 2022 roku, od tamtej pory według informacji WP toczy się śledztwo w tej sprawie. Odkryto, że poznańska spółka specjalizująca się w handlu tłuszczami sprowadzała do Polski techniczne kwasy tłuszczowe między innymi z Rosji, Ukrainy Malezji i Rumunii, fałszowała certyfikaty i sprzedawała jako produkt mogący być wykorzystywany w produkcji żywności. Proceder mógł trwać od 2017 roku.

W rzeczywistości sprzedawane przez spółkę tłuszcze, które trafiały w paszy do producentów drobiu, były zanieczyszczone i nie spełniały norm. W czasie śledztwa ustalono, że w importowanych przez poznańską spółkę produktach mogły znajdować się między innymi duże ilości pestycydów. Ich obecność w żywności zwiększa ryzyko zachorowania na raka prostaty, płuc i białaczkę, uszkadzają układ nerwowy, a długotrwałe spożywanie ich lub kontakt z nimi może zwiększać ryzyko demencji, choroby Alzheimera i Parkinsona.

Drób karmiony latami olejami technicznymi. Kontrole policji na fermach

Wirtualna Polska podała, że importowane tłuszcze miały wyraźnie oznaczenie, że nie nadają się do produkcji spożywczej. Po „badaniach” w laboratorium spółki zmieniały się one w tłuszcze paszowe, które można wykorzystywać do karmienia drobiu. Sprowadzane produkty były następnie mieszane z prawdziwymi tłuszczami spożywczymi i sprzedawane w korzystnych cenach wytwórcom pasz.

Prokuratura i CBŚP odmówiły podania informacji, tłumacząc to „interesem prowadzonego postępowania”. Stanowisko branży przekazał WP Dariusz Goszczyński, dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa.

- W związku z działaniami prowadzonymi przez organy skarbowe w sprawie podmiotu wchodzącego w skład niemieckiej grupy kapitałowej, dostarczającego komponenty do produkcji pasz do wielu producentów w Europie informujemy, że według naszej wiedzy, postępowanie ma charakter karno-skarbowy. Podmioty, do których produkt był dostarczany, są stroną pokrzywdzoną w sprawie – stwierdził Goszczyński.

Nie wiadomo, do jakich ferm drobiu trafiała pasza skażona tłuszczami do produkcji smarów. Wirtualna Polska podała, że kontrole zostały przeprowadzone w co najmniej 66 podmiotach należących do kilku największych koncernów produkujących m.in. pasze dla zwierząt. W 2021 roku przychody czterech największych z odwiedzonych przez policję spółek sięgnęły łącznie ok. 15 miliardów złotych.

W pismach kierowanych do powiatowych lekarzy weterynarii w całej Polsce można wyczytać, że „podejrzany materiał był wykorzystywany do produkcji wszystkich pasz dla drobiu, kaczek i indyków przeznaczonych na tucz. W związku z powyższym informujemy, że w okresie od 01.08.2022r. na teren państwa powiatu trafiła pasza potencjalnie niebezpieczna”.

Według informacji Wirtualnej Polski szczegółowe badania fałszowanych olejów mają trafić do prokuratury i Głównego Inspektoratu Weterynarii jeszcze w tym tygodniu. Portal przypomniał, że zgodnie z art. 9 ustawy o produktach pochodzenia zwierzęcego, drób wyhodowany z użyciem pasz zawierających wadliwy olej nie ma prawa trafić na rynek.

- A w praktyce brakuje mi wyobraźni, do czego może doprowadzić ta afera – powiedział WP jeden z urzędników zaangażowanych w wyjaśnianie sprawy sfałszowanych olejów do pasz.

loader

RadioZET.pl/Wirtualna Polska