Zamknij

Przez oszustów tracą oszczędności życia. Kto ma oddać pieniądze klientom banków?

26.07.2022 14:41

Oszust podstępem zdobywa dane bankowe emerytki, po czym okrada ją z oszczędności życia. Kto ponosi odpowiedzialność za „nieautoryzowane transakcje”? UOKiK chce zobligować banki do zwrotu pieniędzy w podobnych sytuacjach, te zaś często nie mają sobie nic do zarzucenia.

Banki nie zwrócą pieniędzy wyłudzonych przez oszustów? „Brak edukacji”
fot. KAROL SEREWIS/East News

Banki mają ponosić odpowiedzialność za tzw. nieautoryzowany dostęp do konta i przejmowanie pieniędzy przez oszustów – proponuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Związek Banków Polskich stanowisko urzędu uznaje z kolei za nieuzasadnione i dodaje, że to klienci przeważnie nie dochowują „należytej staranności” i zmanipulowani padają ofiarą oszustów.

Pieniądze znikają z kont Polaków. Oszuści się bogacą, a winnych brak

Przestępcy mają wyrafinowane metody działania. Podszywanie się pod pracowników banku i telefony z informacją o próbie oszustwa to wierzchołek góry lodowej. W grę wchodzą bardziej zaawansowane techniki, które potrafią sprawić, że nawet świadomy zagrożeń klient banku może stracić czujność. Przykład? Spoofing, czyli podszywanie się pod dowolny numer telefonu i nazwę kontaktu. Klienci, którzy stracili pieniądze, często tłumaczą, że „dostali SMS-a z banku”, który pojawił się pod innymi wiadomościami wysłanymi z danego numeru. Klienci banków przekonani, że rozmawiają z przedstawicielami danej instytucji, często udzielają fałszywemu pracownikowi dostępu do konta, które w dalszej kolejności zostaje wyczyszczone przez oszusta. Gdzie wówczas szukać sprawiedliwości?

UOKiK jest zdania, że to banki powinny zwracać pieniądze z tytułu nieautoryzowanych transakcji. Związek Banków Polskich uważa z kolei, że transakcje, które zasilają konta oszustów, nie zawsze są „nieautoryzowane”.

UOKiK: banki mają zwrócić pieniądze

„Zgodnie z prawem na banku spoczywa odpowiedzialność dochowania szczególnej staranności w zakresie przechowywania i ochrony środków pieniężnych. Bank musi zwrócić konsumentowi pieniądze, chyba że podejrzewa oszustwo z jego strony i zawiadomił o tym organy ścigania” – głosi komunikat urzędu.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny na tej właśnie podstawie postawił zarzuty pięciu bankom. Te dotyczą, zdaniem urzędu bezprawnej, odmowy  zwrotu kwoty nieautoryzowanych transakcji i wprowadzania konsumentów w błąd w odpowiedziach na reklamacje. Na celowniku jest Bank Millennium, BNP Paribas Bank Polska, Credit Agricole Bank Polska, mBank oraz Santander Bank Polska.

Urząd podał przykład 72-letniej klientki banku, która przez 30 lat odkładała pieniądze na „czarną godzinę”. Oszust uzyskał dostęp do danych uwierzytelniających i wyprowadził z konta emerytki 170 tys. zł oszczędności oraz zaciągnął kredyt na 80 tys. zł. 

Bank bezrefleksyjnie zmienił walutę i przelał pieniądze za granicę, doliczając do każdego przelewu opłatę za szybkość realizacji oraz udzielił wysokiej pożyczki osobie, która ma niską emeryturę, a w całej dotychczasowej historii konta preferowała bezpieczne inwestycje 

opisuje UOKiK

Urząd zarzuca bankom bezrefleksyjne działanie na rzecz oszusta. Omawiana instytucja miała nie zareagować nawet w momencie, gdy oszust, podszywając się pod emerytkę, zmienił jej stan cywilny z mężatki na wdowę, żeby nie była potrzebna zgoda męża do zaciągnięcia kredytu. Gdy emerytka wyjaśniła sprawę i wytłumaczyła, że padła ofiarą oszustwa, bank odmówił jej zwrotu pieniędzy. „Niestety, pomimo ustawowego obowiązku, banki nie zwracają środków lub w przypadku zaciągnięcia kredytu – zmuszają konsumentów, którzy padli ofiarami oszustów, do jego spłacania” – czytamy w komunikacie UOKiK.

- Banki nie poczuwają się do odpowiedzialności, mimo że czujność mogłaby wzbudzić już sama analiza transakcji na wczesnym etapie np. z uwagi na nietypowe kwoty, walutę, dokonane w krótkim czasie po zmianie danych lub kanałów dostępowych. Tymczasem banki powinny dużo sprawniej rozwijać mechanizmy, które pozwalałyby identyfikować i odpowiednio wcześniej reagować na podejrzane operacje, choćby wykorzystując dotychczasową historię zleceń klienta czy biometrię behawioralną do dalszego podnoszenia poziomu zabezpieczeń. Zamiast tego widzimy pewną arbitralność w odrzucaniu reklamacji konsumentów, a także nieprzestrzeganie przepisów prawa w zakresie zwrotu środków utraconych w wyniku nieautoryzowanych transakcji - stwierdza Tomasz Chróstny, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Związek Banków Polskich: to przerzucenie na nas odpowiedzialności

Do stanowiska UOKiK odniósł się sektor bankowy. Związek Banków Polskich nie zgadza się „ze szkodliwym przekazem urzędu”. Zaznacza, że stanowisko UOKiK pomija kwestię naruszania przez płatników „ich podstawowego obowiązku, jakim jest podejmowania niezbędnych środków służących zapobieżeniu uzyskania dostępu do danych uwierzytelniających przez osoby nieuprawnione”.

Jak mówili podczas konferencji prasowej przedstawiciele ZBP, stanowisko urzędu jest „tendencyjne, wybiórcze i przedstawia jedynie część faktów”.

„W komunikacie UOKiK wskazuje się, że emerytka utraciła oszczędności życia i że oszust uzyskał dostęp do danych uwierzytelniających, ale w żaden sposób nie wyjaśnia się, w jaki sposób oszust uzyskał dostęp do tych informacji, co w większości takich przypadków ma miejsce na skutek zainstalowania przez klienta zdalnego pulpitu i pełnej autoryzacji przez klienta wszystkich czynności wedle wskazań przestępcy. W tym miejscu warto wyraźnie nadmienić, że nie tylko nie ma w takim przypadku nieautoryzowanej transakcji (klient w pełni sam autoryzował transakcję), ale nie ma tu mowy w ogóle o przełamywaniu zabezpieczeń banków, tylko o działaniu samego klienta dającego dostęp do danych uwierzytelniających bezpośrednio przestępcy” – głosi stanowisko ZBP.

- Komunikat UOKiK zachęca do tego, by zgłaszać do banków transakcje nieautoryzowane, nawet jeśli klient nie dochował należytej staranności. Nie zgadzamy się z tym  komunikatem. To nie nieautoryzowane transakcje, tylko brak edukacji. Nikt po stronie banku nie przełamał systemu bankowego. Od początku do końca osoba zmanipulowana przez przestępcę sama, świadomie podejmowała wszystkie czynności i autoryzowała przelew – mówi Tadeusz Białek ze ZBP.

Związek dodaje, że stanowisko UOKiK zobowiązujące banki do zwrotu pieniędzy może wręcz zachęcać do zgłaszania nieautoryzowanych transakcji i prowadzić do nadużyć. – Za to grozi odpowiedzialność karna – podsumowuje przedstawiciel ZBP.

ZBP zaznacza, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo pieniędzy na kontach spoczywa zarówno na bankach, jak i klientach. „Nie można obciążać wyłącznie banków, szczególnie w przypadku, gdy do utraty tych środków przyczyniło się samo zachowanie płatnika” – głosi stanowisko sektora bankowego.

loader

RadioZET.pl