Zamknij

Biedronka podniosła ceny. UOKiK do klientów: omijać nieetycznych przedsiębiorców

26.01.2022 14:46

Inflacja dotyczy wszystkich, także przedsiębiorstw, które same kupują produkty drożej, muszą także płacić kilkukrotnie więcej za prąd elektryczny i gaz oraz ponosić koszta Polskiego Ładu. Rząd oczekuje jednak, że sklepy obniżą ceny po zmianie stawki VAT na żywność do 0 procent. Dostosowanie cennika do realiów rynkowych, do jakiego doszło w Biedronce, UOKiK skomentował mówiąc o „nieuczciwej żonglerce cenami”.

paragon po zakupach
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Inflacja wyniosła w grudniu 2021 rok do roku 8,6 procent. O tyle średnio wzrosły ceny, jakie wszyscy musimy płacić – bez wyjątków i rozróżniana na klientów indywidualnych oraz biznesowych. Ceny żywności rosły nawet szybciej –  w ciągu 12 miesięcy oleje podrożały aż o 80 procent.

Małe piekarnie wyliczyły, że po uwzględnieniu w cenie podwyżek gazu ziemnego prądu elektrycznego chleb będzie kosztował 40 zł za kilogram. Koszty producentów także wzrosły, co ma swoje odzwierciedlenie w ofertach dla sieci handlowych. Sklepy kupują drożej, więc muszą także drożej sprzedawać, żeby nie ponosić strat. Takie czyste ekonomiczne wyliczenia nie przekonują UOKiK. Urząd ma kontrolować, czy po wprowadzeniu tarczy antyinflacyjnej 2.0 ceny spadły. I zapowiedział gotowość do karania podmiotów, które oczekiwań rządu nie spełnią.

UOKiK straszy Biedronkę i inne sklepy urealniające cenniki. „Żonglerka cenami jest nieuczciwa”

Sklepy dokonywała jak do tej pory prawdziwych cudów, jeśli chodzi o walkę z inflacją. Z analizy koszyka zakupowego w największych sieciach wynika, że niektórym podmiotom przez długi czas udawało się nawet obniżać ceny. Przed prawami ekonomii nie da się jednak uciec i prędzej czy później musiały pojawić się podwyżki.

Dostosowania cen do rzeczywistości dokonała między innymi Biedronka. Podwyżki weszły w życie na tydzień przed wejściem w życie obniżki VAT na produkty żywnościowe, co nie spodobało się w UOKiK. Urząd stwierdził, że sprawdzi, czy mogło dojść do nieuczciwych praktyk, i od razu zasugerował, żeby klienci nie robili zakupów w największej w Polsce sieci handlowej.

Niepokoją nas niestety informacje o podnoszeniu cen przed ustawowymi zmianami VAT obowiązującymi od 1 lutego br. Jest to o tyle istotne, iż nie musi to wynikać z presji cenowej po stronie dostawców, ale chęci poprawy marż. (…) Opublikowane wczoraj informacje o tego typu postępowaniu jednej z sieci handlowych to cenna informacja dla konsumentów, którzy mogą ją wykorzystać w swoich decyzjach zakupowych, omijając zachowujących się nieetycznie przedsiębiorców. UOKiK

Urząd podkreślił ponadto, że „żonglerka cenami i ich nieuzasadnione podwyższanie po to, aby uatrakcyjnić następnie ich czasowe obniżenie, jest zachowaniem nieuczciwym i godzącym w konsumentów”. Wcześniej UOKiK poinformował, że sklepy, które nie obniżą cen będzie oskarżać o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, za co grozi kara do 10 procent rocznych obrotów.

Branża handlowa dostała także swoiste ultimatum: albo sklepy same obniżą ceny, albo zrobi to za nie rząd, jako że „pakiet zmian covidowych daje właściwemu ministrowi możliwość wprowadzania cen lub marż maksymalnych na wybrane produkty.

loader

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza