Zamknij

"Kreml przyznał się do kłamstwa. Chodzi o zemstę". Pieskow wygadał się ws. gazu?

06.09.2022 14:06
Dmitrij Pieskow
fot. Pool Reuters/Associated Press/East News

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że to przez zachodnie sankcje Rosja wstrzymała dostawy gazu rurociągiem Nord Stream 1. Bild ocenił, że Kreml przyznał się do kłamstwa w tej sprawie. Wcześniej rosyjskie władze informowały, że powodem są “problemy techniczne”.

Już od sześciu dni Nord Streamem 1 nie płynie gaz. “W poniedziałek rzecznik Kremla Rosji Dmitrij Pieskow wypowiedział się na temat sporu o gaz, pośrednio przyznając: prawdziwym powodem jest zemsta Rosji za nasze sankcje” - pisze Bild. 

- Problemy z wydobyciem gazu wynikają z sankcji, jakie kraje zachodnie nałożyły na nasz kraj i niektóre firmy - zacytował Pieskowa niemiecki dziennik. - Nie ma innego powodu - dodał rzecznik Kremla i “kategorycznie odrzucił” wszelkie próby obwiniania Moskwy przez Zachód.

Pieskow o wstrzymaniu dostaw gazu rurociągiem Nord Stream 1

Rosjanie twierdzili wcześniej, że naprawy wymaga jedna z turbin. Pieskow we wtorek na Forum Ekonomicznym we Władywostoku powiedział, że prace są utrudnione ze względu na sankcje, które kraje europejskie nałożyły na Rosję. 

Dostawy gazu zostały wstrzymane w ubiegłym tygodniu. Najpierw Gazprom podał, że przesył niebieskiego paliwa wstrzymano do soboty, ponieważ konieczne jest przeprowadzenie prac konserwacyjnych jednego z urządzeń. W piątek wieczorem poinformowano jednak o wstrzymaniu na czas nieokreślony z powodu wycieku oleju z turbiny. Potwierdził to Pieskow. 

Według Niemiec tak drastyczny krok nie jest konieczny. Bild przywołał wypowiedź eksperta firmy Siemens Energy, który zaprzeczył oświadczeniu Pieskowa. - Takie przecieki nie wpływają zwykle na pracę turbiny - stwierdził i dodał, że rosyjscy pracownicy są sami wstanie uszczelnić ją na miejscu. Bild zwrócił uwagę, że w przeszłości wycieki oleju nie powodowały przestojów w dostawach gazu.

Wciąż nierozwiązany pozostaje też spór o turbinę Siemensa, która wróciła do Niemiec z Kanady, gdzie została naprawiona. Urządzenie od tygodni znajduje się w Mülheim an der Ruhr w zachodnich Niemczech. Moskwa twierdzi, że z powodu sankcji nie może ona zostać przetransportowana do Rosji. Natomiast Berlin przekonuje, że to Kreml blokuje transport powrotny. 

Niemieckie władze tracą cierpliwość ws. sporu o gaz z Rosją. Rząd federalny traktuje problemy techniczne z gazociągiem jako pretekst i odmawia Rosji statusu wiarygodnego dostawcy gazu. - Rosja nie jest już wiarygodnym dostawcą energii, a Niemcy są w stanie poradzić sobie tej zimy i zapewnić dostawy energii, mimo ograniczenia dostaw rosyjskiego gazu - powiedział w niedzielę kanclerz Niemiec Olaf Scholz.

RadioZET.pl/Bild

CMjBQLDAsUGw=