Zamknij

Cena benzyny może przekroczyć magiczną barierę. Panika i kolejki przed stacjami w Niemczech

31.08.2022 11:27

Tylko do 31 sierpnia na stacjach paliw w Niemczech obowiązywać mają czasowo obniżone ceny benzyny i oleju napędowego. Gdy stawki podatków wrócą do poprzedniej wysokości, litr paliwa może podrożeć nawet do 3 euro. Niemcy wpadli w panikę, przed stacjami ustawiły się kolejki chętnych do zatankowania.

tankowanie samochodu
fot. ADRIAN SLAZOK/REPORTER/East News

Ceny paliw dla wielu polskich kierowców podskoczą 1 września o 30 groszy. Tylko do 31 sierpnia działać będą bowiem promocje obniżające o taką stawkę cenę za litr - choć pozostanie jeden sposób na tańsze tankowanie. Możliwe więc, że ostatniego wakacyjnego dnia na stacjach zaczną ustawiać się kolejki. Tak dzieje się już w Niemczech.

Powodem jest koniec funkcjonowania odpowiednika polskiej tarczy antyinflacyjnej: od września stawki podatków nakładanych na paliwa mają wrócić do pierwotnej wysokości, co zdaniem analityków rynkowych doprowadzi do wzrostu cen do nawet 3 euro, czyli 14 zł, za litr.

Koniec obniżonych cen paliw. Panika wśród niemieckich kierowców

Przyjęte przez niemiecki rząd przepisy obniżyły ceny paliw o 35 eurocentów. Podczas funkcjonowania przepisów średnia cena za litr wynosiła 1,77 euro, jednak nie brakowało okresów, gdy kierowcy musieli płacić 2,7 euro za litr. Według analityków, po przywróceniu stawek podatków przekroczenie ceny 3 euro wydaje się „nieuchronne”.

- W najbliższych dniach wielu kierowców będzie jeździć na stacje benzynowe, aby ponownie zatankować samochód, bo ceny mogą wzrosnąć - stwierdził w rozmowie z biznesowym dziennikiem „Handelsblatt” Adrian Willig ze Stowarzyszenia Ekonomicznego ds. Paliw.

Można spodziewać się, że ceny skokowo wzrosną z powodu wyższej stawki podatku. Operatorzy „nadal dysponują benzyną kupioną w sierpniu po niższej cenie”, dzięki czemu wzrosty powinny – przynajmniej początkowo – być umiarkowane. W dość bliskiej perspektywie czasowej mogą jednak przebić 3 euro za litr.

Podwyżek należy spodziewać się także w Polsce. W perspektywie kilku tygodni realne jest przebicie przez olej napędowy ceny 8 zł za litr – ostrzegł dr Jakub Bogucki, analityk z e-petrol. Specjalista dodał, że nie ma górnej granicy wzrostów, także w Polsce ceny mogą więc przekroczyć dotychczas notowane granice.

- W tej chwili trudno mówić, co byłoby górnym pułapem i najczarniejszym scenariuszem, bo pamiętajmy, że głównym użytkownikiem oleju napędowego jako paliwa są odbiorcy przemysłowi i transport. Diesel, nawet drogi, będzie więc tankowany, a to przełoży się na ceny wszystkich produktów użytku codziennego. Nie powiedziałbym, że jest jakaś górna granica. Obawiam się, że ceny nawet sporo wyższe od tego ośmiozłotowego poziomu byłyby jak najbardziej realne – ocenił Bogucki.

loader

RadioZET.pl/Polsat News