Zamknij

Coraz więcej rządowych urzędników. Z coraz wyższymi płacami

05.07.2022 10:18
Mateusz Morawiecki
fot. Michal Wozniak/East News

Od 2015 roku liczba pracowników Ministerstwa Finansów wzrosła o 30 procent, wydatki na pensje zaś podskoczyły o niemal 100 procent. Podobnie jest w innych resortach – wynika z przytaczanej przez „Rzeczpospolitą” odpowiedzi na interpelację poselską Krystyny Skowrońskiej z Koalicji Obywatelskiej.

Zarobki w Polsce najszybciej rosną na stanowiskach rządowych – takie wrażenie można zyskać po analizie danych dotyczących płac polityków oraz rządowych urzędników. Prezydent Duda przyznał posłom podwyżkę w wysokości 60 procent, gdyż zdaniem głowy państwa „zarabiali niewspółmiernie mało”. Parlament szybko się odwdzięczył, uchwalając podwyżkę dla prezydenta.

Z odpowiedzi na interpelację posłanki Krystyny Skowrońskiej wynika, że w czasie rządów PiS znacznie wzrosło zatrudnienie w ministerstwach. Jeszcze szybciej rosły wydatki na płace, które potrafiły się nawet podwoić. Centrum Informacyjne Rządu stwierdziło, że porównywanie poziomu zatrudnienia w poszczególnych resortach w kolejnych latach jest „niewłaściwe i nieprawidłowe”, gdyż zmieniał się ich zakres obowiązków.

Rośnie liczba pracowników ministerstw. Wydatki na płace nawet 100 procent w górę

W 2015 roku Ministerstwo Finansów miało 2002 pracowników. Obecnie zatrudnia już 2597 osób, co oznacza wzrost o 29 procent. Wydatki na wynagrodzenia wzrosły w tym czasie ze 163 mln zł do 297 mln zł – a więc niemal dwukrotnie. Prawie 1,5 mln zł wydano na nagrody za opracowanie Polskiego Ładu, który następnie musiał być szybko zmieniany i łatany.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zwiększyło zatrudnienie od 2015 roku z 400 do 495 osób, tłumacząc to „walką z umowami śmieciowymi”. Wydatki na płace wzrosły z 28,2 mln zł do 50,5 mln zł. Liczba pracowników rosła także w innych resortach – w Ministerstwie Zdrowia zwiększyła się z 620 do 705. Urosły także również Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

- To skandaliczne dane. Zatrudnienie w Ministerstwie Zdrowia wzrosło o 15 procent, a koszty płac o 55 procent. Także dane z resortu finansów, zwłaszcza w czasie jego porażek legislacyjnych i szalejącej inflacji budzą sprzeciw. Zatrudnienie w ciągu kilku lat wzrosło tam o 30 proc., a fundusz płac zwiększył się dwukrotnie – stwierdził posłanka Krystyna Skowrońska.

Do danych dotyczących wzrostu zatrudnienia odniosło się Centrum Inflacyjne Rządu – w komentarzu stwierdzono, że analizowanie zwiększania się liczby urzędników jest „niewłaściwe i nieprawidłowe”, gdyż „zmieniał się zakres obowiązków poszczególnych ministerstw, co wymuszało także zmiany kadrowe”.

- Dziwi mnie, że zatrudnienie w ministerstwach aż tak wzrosło. Nie widać poprawy jakości usług publicznych i prawa. Nie widzę również przyrostu nowych zadań – powiedział „Rzeczpospolitej” prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego. Dodał, że przyczyną może być zła organizacja pracy.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita

CMjBQLDAsUGw=