Zamknij

Coraz więcej zuchwałych kradzieży paliw. Stacje mogą przez to podnieść ceny

31.08.2022 17:27

W ciągu roku o niemal 50 procent wzrosła liczba kradzieży na stacjach paliw. Łupem złodziei najczęściej pada paliwo, którego zakup stał się ogromnym obciążeniem w ciężkich czasach wysokiej inflacji. Niewykluczone, że proces sprzedaży się zmieni ze względu na konieczność podjęcia „drastycznych kroków”. Mowa jest także o podwyższaniu cen w celu pokrycia strat.

tankowanie samochodu
fot. PIOTR JEDZURA/REPORTER/East News

Ceny paliw wzrosły w ciągu kilku miesięcy o połowę. Według analityków po wakacjach znów zacznie się maraton podwyżek, a za litr oleju napędowego trzeba będzie płacić ponad 8 zł. Pocieszeniem dla kierowców może być przedłużenie o dwa tygodnie promocji Orlenu, w ramach której paliwo można kupić taniej o 30 groszy na litrze.

Coraz więcej kierowców decyduje się na inną „zniżkę” na stacjach: po zatankowaniu uciekają nie płacąc. Kradzież do kwoty 500 zł jest wykroczeniem – liczba takich zdarzeń wzrosła o 49,4 procent, do 43 515 w pierwszych półroczu 2022. Przestępstwa, a więc kradzieży na wyższą kwotę, było 1543 – o 43 procent więcej, niż w pierwszym półroczy 2021 roku.

Kierowcy kradną paliwa. „Większość kradzieży ma zuchwały charakter”

Najwięcej przypadków przestępstw, a więc kradzieży na kwotę wyższą niż 500 zł, zarejestrowały KWP w Katowicach: 314. To ponad 20 procent takich przestępstw popełnionych w cały kraju. Dużo zdarzeń odnotowano także w Warszawie: 241. Najwięcej wykroczeń zarejestrowano w KSP w Warszawie - 13 141 - oraz KWP we Wrocławiu - 5 964.

- Absolutnie nie jest dla mnie zaskoczeniem wzrost o prawie 50 procent. Część osób kalkuluje sobie, że wystarczy kilka razy popełnić takie wykroczenie i można sporo zyskać. Złodzieje kradną nie tylko paliwo, lecz także różne towary z półek. Przywłaszczane są m.in. takie produkty, jak alkohol, zakąski, słodycze, różne akcesoria samochodowe, zabawki, drobna elektronika, a nawet prezerwatywy - powiedział Andrzej Maria Faliński, wiceprezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.

Eksperci podkreślili, że stacje paliw stosowały w tym czasie takie same środki bezpieczeństwa, jak rok wcześniej. Większa liczba kradzieży nie wynika więc z większej łatwości dokonania takiego czynu.

- Większość kradzieży paliwa na stacjach ma dość zuchwały charakter. Przestępcy po prostu podjeżdżają pod dystrybutor, tankują paliwo i odjeżdżają, nie uiszczając opłaty. Większa część pojazdów, którymi dokonują tych czynów, ma kradzione tablice rejestracyjne. Ewentualnie są one zupełnie zdjęte. (…) Wzrost liczby kradzieży nie jest związany z obniżeniem poziomu zabezpieczeń na stacjach paliw. Coraz droższe paliwa, inflacja i pogarszająca się sytuacja ekonomiczna sprawiają, że rośnie przestępczość. - stwierdził Krzysztof Bartuszek, prezes zarządu spółek Securitas w Polsce.

Bartuszek dodał, że stacje coraz częściej sięgają więc po rozwiązania, które ryzyko kradzieży mają zminimalizować. Wprowadzane są przedpłaty na tankowanie, blokady fizyczne, zatrudniani są także pracownicy, którzy tankują samochody.

- Patrząc na skalę i trend - drastyczne kroki nie są wykluczone. Póki co odpowiedzialność spoczywa na barkach pracowników stacji i zależna jest w dużym stopniu od ich czujności. Jednak wzrost strat i zastosowanie dodatkowych środków zapobiegawczych mogą finalnie przełożyć się na ceny, bo przedsiębiorcy prędzej czy później będą zmuszeni wyrównać straty - stwierdził Bartuszek.

loader

RadioZET.pl/next.gazeta.pl