Zamknij

Czas robić zakupy na święta. „Żywność będzie kosztować 30 procent więcej”

16.09.2022 15:43
paragon po zakupach
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Wygląda na to, że w tym roku warto zacząć robić przygotowania świąteczne zanim centra handlowe udekorują się w choinki. Każdy miesiąc czekania to gwarancja zapłacenia wyższych cen za kupowane produkty. Szczyt inflacji w tym roku może przypaść bezpośrednio na termin przedświąteczny.

Inflacja liczona rok do roku sięgnęła 16,1 procent. Z miesiąca na miesiąc ceny rosną w tempie około 1 procenta, przy czym największą dynamikę widać między innymi na rynku żywności. Ceny niektórych artykułów spożywczych wzrosły w ciągu roku o ponad 100 procent.

Proces wzrostu cen jeszcze się nie skończył, a zdaniem wielu ekonomistów jeszcze przyspieszy. Oznacza to, że świąteczne sprawunki będą w 2022 roku drogie jak nigdy. Oszczędzić można właściwie na dwa sposoby: ograniczyć rozmach świętowania lub zacząć robić zakupy już teraz.

Nadchodzi świąteczna drożyzna. Szczyt inflacji w grudniu?

Jak wynika z cyklicznego raportu „Indeks cen w sklepach detalicznych”, autorstwa UCE RESEARCH i Wyższych Szkół Bankowych, w sierpniu w sklepach było drożej średnio o 23,7 procent niż w analogicznym okresie 2021 roku. Dla porównania, w lipcu podwyżki rok do roku wyniosły 18,6 procent.

Najmocniej podrożały produkty tłuszczowe – o 58,9 procent. C oleju poszły w górę o 73,2 procent, margaryny – o 58,4 procent, a masła – o 45,2 procent. Na drugim miejscu zestawienia przedstawiającego największe podwyżki znalazły się produkty sypkie – 42,1 procent. Do takiego skoku przyczynił się głównie cukier, który w ciągu roku podrożał o 92,2 procent. Mocno wzrosły ceny mąki – o 37,9 procent, makaronu – 36,8 procent, oraz ryżu – o 29,9 procent.

W związku z rosnącymi kosztami produkcji, w pierwszej piątce najbardziej drożejących produktów znalazło się także mięso – 25,8 procent. W tej kategorii ceny wołowiny poszły w górę o 28,2 procent, drobiu – o 25,7 procent, a wieprzowiny – o 23,5 procent. Na piątym miejscu w rankingu drożyzny znalazł się nabiał – 25,7 procent. W tej grupie towarów szczególnie zdrożały takie produkty, jak ser żółty i mleko – odpowiednio o 39 procent i 28,9 procent. Eksperci są zdania, że produkty żywnościowe będą drożeć jeszcze szybciej.

– Sierpniowe dane nie świadczą jeszcze o szczycie inflacji w Polsce. Z dużym prawdopodobieństwem można się go spodziewać na przełomie października i listopada br. Tak będzie, jeśli nie nastąpią nagłe i nieprzewidziane sytuacje w światowej gospodarce, przede wszystkim związane ze zmianami cen ropy naftowej, energii elektrycznej oraz węgla – powiedział dr Hubert Gąsiński, ekspert i wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej w Warszawie.

– Z uwagi na rosnące koszty energii w odniesieniu ściśle do żywności, należy spodziewać się większych wzrostów cen towarów energochłonnych w produkcji, np. art. tłuszczowych, serów, wędlin i słodyczy. Istnieje ryzyko, że te produkty podrożeją od sierpnia do końca roku aż o 30 proc. Z kolei w przypadku artykułów niskoprzetworzonych i opartych o całkiem niezłe tegoroczne zbiory możemy spodziewać się nawet niewielkich spadków w grudniu w porównaniu do obecnych cen. To będzie dotyczyło np. kasz, warzyw i owoców, ale również ryb – stwierdził dr Tomasz Kopyściański, ekonomista z Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu.

– Na koniec 2022 roku odczyt inflacji rok do roku może wynosić ok. 15 procent. Niech jednak nikogo nie zmyli, że prognozowany poziom jest niższy w stosunku do bieżącej sytuacji, co mogłoby sugerować obniżanie cen. (…) Nie oznacza to jednak zmniejszenia odczuwalności podwyżek w sklepach, bo ceny z miesiąca na miesiąc z dużym prawdopodobieństwem będą dalej rosnąć. Nieuchronny wzrost opłat za energię istotnie uszczupli budżet przeciętnego Kowalskiego – dodał wykładowca WSB.

RadioZET.pl/ModayNews/Business Insider Polska

CMjBQLDAsUGw=