Zamknij

Dodatki dla seniorów pochłaniają 24 mld zł z budżetu. Premier: to wyraz szacunku

Katarzyna Witwicka
25.08.2022 10:51
Czternasta emerytura
fot. Marek BAZAK/East News

Trzynasta i czternasta emerytura pochłania z budżetu państwa 24,5 mld zł, obciążając kolejne pokolenia. Jak mówił premier Mateusz Morawiecki, taki transfer pieniędzy to „wyraz szacunku dla seniorów”.

Czternasta emerytura od 25 sierpnia 2022 roku po raz kolejny wypłacana jest seniorom. Wraz z trzynastą emeryturą świadczenie to pochłania miliardy złotych z budżetu państwa. „Rachunek od państwa” oszacowany przez Forum Obywatelskiego Rozwoju wskazał, że to właśnie emerytury są w największym stopniu finansowane przez nasze podatki. Z uwzględnieniem 13. i 14. emerytury każdy Polak przeznaczył na wypłatę świadczeń 8938 zł rocznie. To łącznie więcej niż na ochronę zdrowia i edukację.

Dodatkowe emerytury pochłaniają krocie z budżetu

- Czternasta emerytura to dziś więcej niż tylko wsparcie finansowe. To dowód, że państwo traktuje z szacunkiem ludzi, którzy całe życie pracowali na nasz wspólny dobrobyt - podkreślił na łamach "Super Expressu" premier Mateusz Morawiecki.

Same 14-stki kosztują budżet 11,4 mld zł. W połączeniu z trzynastkami kwota ta rośnie do 24,5 mld zł. Czy dodatkowe świadczenia w wysokości minimalnej emerytury – prawie 1218 zł na rękę – faktycznie zrekompensują seniorom wyższe koszty życia w dobie rekordowo wysokiej inflacji?

Eksperci z Instytutu Emerytalnego zwrócili uwagę, że o ile „trzynastka” jest powszechnym świadczeniem i przysługuje każdemu w równej wysokości, o tyle „czternastka” działać może demotywująco. Obowiązuje w jej przypadku próg dochodowy, przez który emeryci, którzy pozostawali dłużej na rynku pracy, powiększając kapitał w ZUS, często nie kwalifikują się jako beneficjenci świadczenia.

Zdaniem Oskara Sobolewskiego, który był gościem podcastu „Biznes. Między Wierszami”, faktyczne koszty inflacji mogłaby zrekompensować dodatkowa waloryzacja, która w odróżnieniu od czternastki byłaby sprawiedliwym rozwiązaniem: każdy emeryt otrzymałby podwyżkę stanowiącą dany procent jego dochodu. Tego typu podwyżka mogłaby w mniejszym stopniu obciążyć wspólną kasę.  

Szef rządu w rozmowie z „SE” przyznał jednak, że budżet wytrzyma wypłatę dodatkowych świadczeń. - Dobre zarządzanie budżetem sprawia, że Polskę nawet w czasie kryzysu stać na więcej niż w czasach naszych poprzedników - stwierdził.

RadioZET.pl/”SE”

CMjBQLDAsUGw=