Zamknij

Powstanie tarcza antyratowa? Dofinansowanie spłat kredytów mieszkaniowych

09.02.2022 15:08

Wysokiej inflacji nie będzie, a podwyższenie stóp procentowych byłoby „szkolnym błędem” – takie wiadomości przekazywał Polakom prezes NBP Adam Glapiński. RPP od tego czasu podniosła stopy pięć razy z rzędu, podwyższając raty kredytu nawet o kilkaset zł. Państwo powinno wziąć odpowiedzialność i pomóc w spłatach – stwierdziła Lewica.

flaga Polski na pieniądzach
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Stopy procentowe zostały podniesione w lutym 2022 o kolejne pół punktu procentowego, do poziomu 2,75 procent. Jeszcze we wrześniu 2021 roku stopa referencyjna wynosiła zaledwie 0,1 procent, co przekładało się na większą zdolność kredytową Polaków i bardziej dostępne kredyty, które spłacało się niskimi ratami.

W ciągu zaledwie pięciu miesięcy wskutek decyzji Rady Polityki Pieniężnej wysokość spłacanych co miesiąc zobowiązań wobec banków wzrosła o 25 procent, jeszcze bardzo uszczuplając domowe budżety spustoszone już przez wszechobecną drożyznę. Lewica uważa, że Adam Glapiński wprowadził Polaków w błąd, sugerując politykę zapewniającą stabilne, niskie oprocentowanie. Przygotowała więc projekt ustawy o dofinansowaniu spłaty kredytów mieszkaniowych, tak by państwo wspomogło finansowo poszkodowanych przez podwyżki stóp kredytobiorców.

Dofinansowanie do spłaty kredytu mieszkaniowego. Projekt ustawy już gotowy

- Dziś w niektórych województwach rata kredytu sięga 60-70 procent przeciętnego wynagrodzenia. Jeżeli stopy procentowe zostaną podniesione do poziomu 4-4,5 procent, to koszt kredytów mieszkaniowych wzrośnie o 60 procent - alarmował podczas specjalnej konferencji poseł Lewicy Wiesław Szczepański.

Lewica podkreśliła, że miliony Polaków podjęły decyzje o zaciągnięciu kredytu, bazując na zapewnieniach szefa NBP, że oprocentowanie - a zatem i wysokość rat - nie wzrośnie. „Przeciętny kredytobiorca nie musi posiadać wiedzy specjalistycznej pozwalającej zweryfikować wypowiedzi Przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej” – zauważył Dariusz Standerski, dyrektor ds. legislacyjnych KP Lewica.

Znaczne zwiększenie wysokości rat oraz ceny kredytu, czyli całkowitej kwoty odsetek, zaskoczyło więc Polaków. Państwo powinno z tego powodu przyjąć odpowiedzialność za wydawane komunikaty i pomóc kredytobiorcom, którzy podjęli decyzje o zadłużeniu się wskutek zapewnień NBP. Projekt zakłada wykorzystanie już istniejącej instytucji Funduszu Dopłat do Oprocentowania, która pomaga przedsiębiorcom.

Obecna sytuacja wymaga, aby dopłaty były stosowane również w stosunku do konsumentów. Chcemy, aby przeciętne dopłata wynosiła tyle samo, ile otrzymują dzisiaj przedsiębiorcy - 2 punkty procentowe, czyli przeciętnie 300 zł miesięcznie. Taki mechanizm pozwoli też elastycznie reagować na kolejne podwyżki stóp procentowych. Dariusz Standerski

- Dopłata do kredytu przysługiwałaby konsumentowi, jeżeli jego rata kredytu na dzień 1 lutego 2022 jest wyższa niż 30 procent przeciętnego miesięcznego dochodu przypadającego na jednego członka gospodarstwa domowego i stanowi część odsetek należnych bankowi równych 2 punktom procentowym. A konsument spłaca w miesięcznej racie odsetkowej część odsetek stanowiących różnicę między odsetkami naliczonymi według umowy kredytu i kwotą dopłaty. Dopłata do kredytu jest udzielana przez okres nie dłuższy niż 12 miesięcy – zakłada projekt przygotowanej przez Lewicę ustawy.

Rok 2021 był rekordowym pod względem liczby i wartości zaciągniętych przez Polaków kredytów: umowy podpisano na kwotę 90 mld zł. Do września 2021 roku stopa referencyjna wynosiła 0,1 procent, co zapewniało stosunkowo niski koszt oraz wysokość rat. Do lutego 2022 kwota oddawana co miesiąc bankowi wzrosła nawet o kilkaset złotych miesięcznie.

loader

RadioZET.pl/Lewica