Zamknij

Wielkie zmiany w budowlance. Rząd zapowiedział rewolucję

23.06.2022 16:05
Waldemar Buda
fot. PAP/Radek Pietruszka

Od 2023 roku domy jednorodzinne na własne cele mieszkaniowe będzie można budować bez jakiegokolwiek pozwolenia – zapowiedział minister rozwoju i technologii Waldemar Buda. Zniesione zostanie obecne ograniczenie, limitujące budynki stawiane na zgłoszenie do maksimum 70 metrów kwadratowych powierzchni zabudowy.

Budowa domów jednorodzinnych od 2023 roku wymagać będzie mniej formalności. Waldemar Buda zapowiedział, że rząd rozpoczął prace nad zniesieniem konieczności starania się pozwolenie przy budowaniu na „własne potrzeby mieszkaniowe”.

- Chcemy w ogóle zrezygnować z pozwoleń na budowę przy domach jednorodzinnych dla własnych celów mieszkaniowych. Czyli to, co wcześniej obowiązywało do 70 metrów kwadratowych. Dzisiaj przystępujemy do prac i od nowego roku będziemy chcieli wprowadzić zasadę, że przy budownictwie jednorodzinnym dla domów, bez względu na powierzchnię, nie będziemy musieli uzyskiwać pozwolenia na budowę – zapowiedział minister rozwoju.

Domy jednorodzinne bez pozwolenia. Wystarczy zgłoszenie i kierownik

W 2022 roku zaczęło obowiązywać prawo pozwalające wybudować dom o powierzchni zabudowy do 70 metrów kwadratowych bez konieczności starania się o pozwolenie na budowę w urzędzie. Wystarczyło powiadomić urzędników o planie zrealizowania inwestycji.

Jednym z warunków było zadeklarowanie, że dom będzie wykorzystywany do „własnych celów mieszkaniowych”. Obecnie inwestor musi razem z dokumentami informującymi o chęci rozpoczęcia budowy złożyć oświadczenie, że obiekt powstanie „w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych” - taka sama deklaracja ma obowiązywać w przypadku wszystkich domów bez pozwolenia od 2023 roku. Problem w tym, że za złożenie fałszywego oświadczenia grozi odpowiedzialność karna i nawet 8 lat więzienia, a w przepisach brakuje jednak dokładnego sprecyzowania, co dokładnie oznacza to sformułowanie.

Pytaliśmy się w resorcie, czy odpowiedzialność karna będzie grozić za wybudowanie domu bez pozwolenia dla dzieci bądź sprzedanie go. Ministerstwo nie podało wiążącej odpowiedzi, używając sformułowania  „wydaje się”. Przepisy mają zostać rozszerzone na większość domów jednorodzinnych.

– Będzie to polegało na tym, że będziemy robić zgłoszenia na podstawie projektu z obowiązkowym kierownikiem budowy i z bardzo uproszczoną procedurą odbioru, polegającą na tym, że wyłącznie kierownik budowy potwierdzi gotowość do zamieszkania – przekazał pierwsze szczegóły Waldemar Buda.

Domy budowane w procedurze bez pozwolenia nie będą już miały ograniczeń co do ich metrażu. Minister zastrzegł jednak, że na zgłoszenie można będzie postawić budynek „z ograniczeniem do dwóch kondygnacji”.

- Deregulacja prawa budowlanego ma ułatwić jeszcze większej liczbie obywateli budowę własnych czterech kątów. Dzięki temu i większe rodziny, wymagające większej przestrzeni życiowej, będą mogły skorzystać z uproszczonej procedury - stwierdził wiceminister Piotr Uściński.

Według zapowiedzi, obowiązek zatrudnienia kierownika budowy ma dotyczyć domów powyżej 70 metrów kwadratowych. Mniejsze można będzie stawiać na obecnie funkcjonujących zasadach, w których całą odpowiedzialność za prawidłowy przebieg budowy bierze na siebie inwestor.

RadioZET.pl

CMjBQLDAsUGw=