Zamknij

Gazprom wstrzymał dostawy gazu przez Nord Stream 1. "Do usunięcia szkód"

02.09.2022 19:20

Gazprom poinformował w piątek 2 września, że gazociąg Nord Stream 1 do Niemiec, który miał zostać ponownie otwarty na weekend, pozostanie zamknięty do czasu naprawy turbiny – podaje agencja AFP. Rosjanie tłumaczą decyzję "wyciekiem oleju".

Gazprom odcina przesył gazu przez NS1
fot. ODD ANDERSEN/AFP/East News, zdj. ilustracyjne

Gazprom zakręcił kurek z gazem i ponownie zamknął dostawy przez gazociąg Nord Stream 1. Decyzja o odcięciu dostaw została podjęta na czas nieokreślony. Przesył gazu został "całkowicie zawieszony".

W oświadczeniu Gazprom wskazał, że podczas planowanej trzydniowej konserwacji turbiny odkrył "wycieki oleju". Ma to być powód "do naprawy gazociągu".

Gazprom zakręcił kurek z gazem. Zaskakujący powód

W komunikacie rosyjski gigant gazowy oznajmił, że wykryto wyciek w turbinie w tłoczni Portowaja. "Do czasu usunięcia zastrzeżeń dotyczących działania sprzętu transport gazu do gazociągu Nord Stream jest całkowicie wstrzymany" - głosi oświadczenie. W komunikacie nie podano żadnych możliwych terminów przywrócenia dostaw. Nord Stream miał wznowić pracę w sobotę po trzydniowej przerwie.

Gaz przez rurociąg Nord Stream z Rosji do Niemiec przestał płynąć 31 sierpnia. Gazprom oświadczył, że wyłączenie nastąpiło z przyczyn technicznych. W ostatnich tygodniach przez gazociąg przesyłano tylko ok. 20 proc. surowca.

Dostawa gazu przez NS1 została wstrzymana już wcześniej na kilka dni w lipcu. Wtedy jednak odbywały się coroczne prace konserwacyjne, które podległa Gazpromowi spółka, będąca operatorem sieci, zapowiedziała w dłuższej perspektywie.

W czasie lipcowej przerwy konserwacyjnej doszło do sporu między Zachodem, zwłaszcza rządem Niemiec, a Rosją. Chodziło o turbinę, która po pracach serwisowych, wykonywanych przez producenta (Siemens Energy) w Kanadzie powróciła do Niemiec. Turbina, która miała trafić do Niemiec tymczasowo, pozostaje cały czas w Muelheim an der Ruhr (Nadrenia-Północna Westfalia), ponieważ Rosja odmówiła jej przyjęcia. 

RadioZET.pl/AFP/PAP