Zamknij

Ile Orlen zarabia na paliwie po 7,20 zł? Obajtek: tajemnica firmy

23.05.2022 11:23

PKN Orlen „nie łupi konsumentów” – przekonywał Daniel Obajtek w odpowiedzi na pytanie, jaka cześć ceny 7,20 zł za litr paliwa stanowi zysk spółki. Prezes koncernu zasłonił się „tajemnicą firmy”, zapewnił jednak, że dowodem na umiarkowanie w nakładaniu marży jest fakt, że zysk operacyjny ze sprzedaży detalicznej jest w 2022 roku taki sam, jak w 2021.

Daniel Obajtek
fot. Polska Press/East News

Wojna w Ukrainie sprawiła, że surowce energetyczne mocno podrożały. Ceny ropy na giełdach spadły jednak poniżej poziomu z tygodni bezpośrednio po wybuchu konfliktu. Ceny na stacjach, zamiast spaść, poszły jednak w górę. Wielu kierowców zastanawia się więc, czy Orlen nie zawyża sztucznie cen, żeby móc pochwalić się ogromnymi zyskami.

Prezes PKN Daniel Obajtek przekonywał w radiowej Jedynce, że „nie łupi konsumentów”. - Wiem, że paliwa są drogie, ale nie jesteśmy gospodarką oderwaną od rzeczywistości. Proszę spojrzeć na ceny w innych krajach – przekonywał, zastrzegając jednak, że zysk na litrze jest „tajemnicą firmy”, której nie ujawni.

Ile Orlen zarabia na kierowcach? Obajtek: proszę spojrzeć na ceny w innych krajach

- Zysk operacyjny z handlu detalicznego mamy taki sam w pierwszym kwartale 2022 roku, jak w pierwszym kwartale 2021 roku. To dowód, że koncern nie łupi konsumentów – stwierdził Daniel Obajtek.

PKN Orlen w 2021 roku odnotował rekordowe zyski: 11 mld zł netto. W porównaniu do 2020 wzrósł on aż o 8,4 mld zł. Widząc takie liczby kierowcy zastanawiali się, czy państwowy gigant nie mógłby zrezygnować z części marży, żeby obniżyć ceny paliw dla klientów końcowych.

- To tak nie działa. Przede wszystkim około połowy przychodów osiągamy na rynkach zagranicznych. Ponadto, tylko około 13 procent całości zysków zapewnia nam biznes detaliczny. Poza tym zwracam uwagę, że rekordowe zyski mamy za 2021 rok, kiedy litr paliwa kosztował na stacjach Orlen około 5 złotych – stwierdził Obajtek w wypowiedzi dla „Rzeczpospolitej”.

Unia Europejska rozważa nałożenie embarga na import rosyjskiej ropy. Taka decyzja sprawiłaby, że ceny na stacjach wzrosłyby jeszcze bardziej. Obajtek poinformował, że obecnie 70 procent ropy przetwarzanej w polskich rafineriach pochodzi spoza Rosji.

W ramach umowy długoterminowej z Saudi Aramco, któremu koncern odprzeda udziały w rafinerii Lotosu, Orlen będzie odbierał od nowego partnera od 200 do 337 tys. baryłek ropy naftowej dziennie.

loader

RadioZET.pl/forsal.pl