Zamknij

Inflacja w górę przez wojnę. RPP uprzedza o „istotnych” podwyżkach

08.03.2022 17:19

Szykują się kolejne wzrosty inflacji. W praktyce oznacza to podwyżki na sklepowych półkach i niższą realną wartość zgromadzonej gotówki. Rada Polityki Pieniężnej wini za to wojnę na terenie Ukrainy.

Inflacja w górę przez wojnę. RPP uprzedza o „istotnych” podwyżkach
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Inflacja w 2022 roku jeszcze bardziej wzrośnie. Narodowy Bank Polski poinformował, że przyczynią się do tego m.in. skutki rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Są one również powodem wzrostu stóp procentowych. RPP podjęła we wtorek decyzję o ich podniesieniu o 0,75 pkt. proc.

Jakie będą dla Polski skutki ekonomiczne wojny na Ukrainie? Inwestor i autor serwisu Surowcowe.info Bogusz Julian Kasowski ostrzega w rozmowie z RadioZET.pl m.in. przed wyższymi kosztami energii elektrycznej, kolejnym wzrostem inflacji, utrudnionym dostępem do surowców czy zmniejszeniem PKB Polski, a także prognozuje co stanie się z cenami paliwa, indeksami giełdowymi oraz eksportem i importem towarów.
 

RPP informuje o podwyższeniu inflacji w 2022 roku

Narodowy Bank Polski poinformował, że inflacja w 2022 roku pozostanie na podwyższonym poziomie, a przyczynią się do tego m.in. skutki rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

W 2022 r. inflacja pozostanie istotnie podwyższona, do czego – oprócz czynników dotychczas podwyższających dynamikę cen – przyczynią się ekonomiczne skutki rosyjskiej inwazji na Ukrainę komunikat po posiedzeniu RPP

Obniżka inflacji przewidywana jest w komunikacie dopiero „w kolejnych latach, wraz z wygasaniem wpływu szoków obecnie podbijających ceny”. Czytamy, że obniżaniu inflacji powinno sprzyjać umocnienie złotego, gdyż w ocenie Rady, obserwowana w ostatnim okresie rynkowa presja na osłabienie złotego nie ma uzasadnienia w fundamentach gospodarczych Polski.

Z kolei sankcje nałożone na Rosję za atak na Ukrainę boleśnie odbiją się na jej gospodarce. Eksperci z Polskiego Instytutu Ekonomicznego oszacowali, że w 2022 roku PKB Rosji spadnie o 15-20 procent. Perspektyw na odbicie bez zniesienia ograniczeń w handlu z zagranicą nie ma.

loader

RadioZET.pl/PAP/Łukasz Pawłowski