Zamknij

Kaczyński o ograniczeniu ilości pieniędzy Polaków. „Jak mniej kupują, to ceny spadają”

20.07.2022 15:30

- Najprostszym sposobem na spadek inflacji jest ograniczenie ilości pieniędzy w rękach społeczeństwa – stwierdził Jarosław Kaczyński. Przyznał, że rząd jednocześnie prowadzi działania anty- i proinflacyjne, a celem jest „możliwie dużo oszczędzić” problemów Polakom.

Jarosław Kaczyński
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Inflacja w Polsce rośnie coraz szybciej. Według odczytu GUS w czerwcu wyniosła rok do roku 15,5 procent. Narodowy Bank Polski spodziewa się, że tempo wzrostu cen sięgnie 18,8 procent. Prognozy wzrostu cen prądu elektrycznego przesłał do rządu Urząd Regulacji Energetyki – w 2023 roku energia może podrożeć o 180 procent.

500 plus nie zostanie podniesione do 700 zł, gdyż byłoby to działanie proinflacyjne – stwierdził Jarosław Kaczyński. Walkę z inflacją nazwał chodzeniem po linie. Widać to po ostatniej decyzji rządu, który zapowiedział, że Polacy ogrzewający domy węglem otrzymają po 3000 zł.

Kaczyński o walce z inflacją: naciskamy na hamulec, ale też trochę naciskamy na gaz

Jarosław Kaczyński odniósł się do problemu wysokiej inflacji w rozmowie z „Polska Times”. Prezes PiS stwierdził, że wzrost cen jest przejściowy, a rząd spodziewa się, że w 2023 roku inflacja wyraźnie spadnie. Z przewidywań NBP wynika jednak, że wciąż będzie utrzymywać się na dwucyfrowym poziomie.

Recepta na walkę z inflacją jest według Kaczyńskiego prosta: wystarczy ograniczyć ilość pieniędzy w rękach Polaków. Temu służą między innymi podwyżki stóp procentowych: wyższe raty do spłacenia powodują, że kredytobiorcy dysponują niższymi środkami na wydatki konsumpcyjne. W praktyce jednak ta teoria weryfikowana jest przez praktykę, w której rząd zatwierdził wakacje kredytowe. Dzięki nim Polacy od sierpnia do końca roku będą musieli spłacić tylko dwie raty.

- Najprostszym sposobem na spadek inflacji jest ograniczenie ilości pieniędzy w rękach społeczeństwa, bo wtedy ludzie mniej kupują, a jak mniej kupują, to ceny spadają - powiedział prezes PiS. Dodał jednak, że tak prosty mechanizm nie jest stosowany, gdyż polityka rządu musi być wyważona.  

- Naciskamy na hamulec, ale też trochę naciskamy na gaz. Tak to - niestety - w tej chwili wygląda, ale innego wyjścia, jeżeli się chce możliwie dużo oszczędzić społeczeństwu, nie ma. Dlatego tak - że tak powiem - manewrujemy, bo liczymy, że w ciągu przyszłego roku inflacja wyraźnie spadnie – wyjaśnił Jarosław Kaczyński. Szef PiS dodał, że rząd stara się także chronić tempo wzrostu gospodarczego przed skutkami inflacji i wysokich cen nośników energii.

- Jednocześnie zastanawiamy się, jak doprowadzić do tego, żeby przewidywana przez ekonomistów nie tyle stagnacja, co wyraźny spadek tempa wzrostu PKB, został ograniczony. Nie utrzymamy tempa z tego roku, to jest oczywiste. Wszystko na to wskazuje, że będzie ono jednak niezłe – stwierdził Kaczyński.

W Polsce już w najbliższym czasie może zostać odnotowana techniczna recesja – uważają ekonomiści banku Pekao. Dojdzie do niej, gdy PKB będzie spadać przez dwa kolejne kwartały.

loader

RadioZET.pl/Polska Times