Zamknij

Kaczyński zapowiedział nowy podatek. „Będziemy musieli opodatkować te zyski i koniec”

04.07.2022 08:15
Jarosław Kaczyński
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Banki muszą zacząć oferować klientom „solidny procent” za powierzone im pieniądze – stwierdził Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami, odnosząc się do zwiększonych zarobków sektora wynikających z różnicy między oprocentowaniem depozytów i kredytów. - Jeśli nie, to będziemy musieli opodatkować te zyski i koniec – dodał szef PiS.

Inflacja sięgnęła w czerwcu już niemal 16 procent. Kolejna wysoka podwyżka stóp procentowych jest więc już niemal pewna. Oznacza to, że po raz kolejny wzrosną raty kredytów, jako że ich oprocentowanie wyliczane jest według wskaźnika WIBOR. Zyski możliwe do osiągnięcia z lokat i depozytów pozostają nieproporcjonalnie niższe - banki nie spieszyły się z aktualizacją oferty po decyzjach RPP o podwyższaniu stóp.

Z tego powodu premier Morawiecki apelował już do „kolegów bankierów” o opamiętanie, a Ministerstwo Finansów wprowadziło specjalne obligacje antyinflacyjne, których zadaniem było między innymi wymuszenie na sektorze finansowym wyrównania oferty z powodu groźby odpływu kapitału. Jarosław Kaczyński zasugerował podczas spotkania z wyborcami, że jeśli banki nie urealnią oprocentowania lokat i depozytów, to zostanie na nie nałożony specjalny podatek, którego celem będzie odebranie osiąganego zysku.

Nowy podatek dla banków? Kaczyński: powinny „pójść po rozum do głowy”

Szef PiS przemawiając do wyborców stwierdził, że banki powinny „radykalnie” podwyższyć oprocentowanie wkładów oszczędnościowych i depozytów. Kaczyński wskazał, że dziś często są one na poziomie zaledwie 0,1-03 procent. Inflacja w czerwcu wyniosła według szybkiego szacunku GUS 15,6 procent – na powierzeniu pieniędzy bankom po prostu się traci.

Szef PiS poinformował, że premier Morawiecki prowadzi oficjalne rozmowy z sektorem bankowym w tej sprawie, on sam zaś, jako prezes Prawa i Sprawiedliwości, wykorzystuje swoją pozycję, żeby „prywatnie” namawiać do podnoszenia oprocentowania.

– Nie chcę decydować za bankierów, ale musi to być solidny procent, nie na poziomie inflacji, ale na tyle, aby ludzie poczuli, że te pieniądze stracą znacznie mniej na wartości, gdy będą w banku – stwierdził Kaczyński w Białymstoku.

Prezes dodał, że jeśli sektor finansowy się „nie opanuje”, to wprowadzony zostanie nowy podatek, którego celem będzie odebranie zysku osiągniętego dzięki znacznej różnicy w oprocentowaniu kredytów i depozytów.

Narodowy Bank Polski podał, że średnie oprocentowanie nowych depozytów w bankach wynosiło dla gospodarstw domowych w maju średnio 3,4 procent. rocznie. Oznacza to wzrost od kwietnia o 1,4 punktu procentowego. Średnie oprocentowanie nowych kredytów wynosiło 9 procent rocznie, a kredytów mieszkaniowych 7,9 procent.

RadioZET.pl/Business Insider Polska

CMjBQLDAsUGw=