Zamknij

Kilkaset zł opłaty od domu i mieszkania. Rząd szykuje nową ustawę

22.09.2022 13:46
bloki mieszkalne
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

W 2023 roku w życie wejść ma nowelizacja ustawy dotyczącej poprawy efektywności energetycznej budynków. Na właścicieli mieszkań i domów nałożony zostanie obowiązek sporządzenia świadectwa charakterystyki energetycznej. Koszt takiego dokumentu szacowany jest nawet na 500 zł.

Świadectwo charakterystyki energetycznej budynku to nowe rozwiązanie, które wynika z dostosowania ustawy o charakterystyce energetycznej budynków oraz Prawa budowlanego do regulacji unijnych. Według informacji „Faktu” nowela ma wejść w życie w marcu 2023 roku.

Obecnie właściciele budynków mają obowiązek składania w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków deklaracji dotyczących sposobu ich ogrzewania. Dane te wykorzystywane były między innymi do weryfikowania wniosków o dodatek węglowy – warunkiem jego otrzymania jest zgłoszenie korzystania z pieca.

Nowa opłata dla właścicieli domów i mieszkań. Kilkaset zł do zapłacenia

„Fakt” podał, że wyrobienie obowiązkowego certyfikatu będzie kosztowne. W przypadku mieszkań kwoty zaczynają się obecnie od 200 zł, za sporządzenie świadectwa charakterystyki energetycznej budynku dla domu zapłacić trzeba 500 zł lub więcej. Niewykluczone, że gdy przepisy wejdą w życie, opłaty będą jeszcze wyższe.

Świadectwa charakterystyki energetycznej budynków będzie trzeba dołączać do zawiadomienia o zakończeniu budowy lub wniosku o udzielenie pozwolenia na użytkowanie. Za brak dokumentu grozić będzie kara wynosząca kilka tysięcy złotych.

Nowe przepisy mają również wprowadzić zmiany dotyczące wymagań co do zakresu kontroli systemów ogrzewania i systemów klimatyzacji. Obowiązek ten ma zostać rozszerzony dla systemów o mocy ponad 70 kW.

Wprowadzane zmiany mają przyczynić się do „oszczędności energii i zmniejszenia kosztów eksploatacji budynków”. Zmniejszenie energochłonności domów i mieszkań obniży zużycie energii i przyczyni się do obniżenia jej cen.

W marcu 2023 roku w życie wejść mają także postanowienia dyrektywy o ekoprojektowaniu urządzeń zasilanych energią elektryczną. Z tego powodu, jak zaalarmowali producenci, ze sklepów może zniknąć 70 procent tańszych telewizorów 4K, które nie spełniają założonych norm zużycia.

RadioZET.pl/Fakt

CMjBQLDAsUGw=