Zamknij

Kolejna grupa zawodowa grozi strajkiem. Dojdzie do paraliżu w urzędach?

05.09.2022 10:26

Budżet na 2023 rok rozczarował pracowników budżetówki. Wszystko przez zestawienie dwóch danych zawartych w projekcie finansów na przyszły rok: prognozowanej inflacji i planowanego wzrostu płac w administracji publicznej.

Urząd Skarbowy przystąpi do strajku?
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Budżet na 2023 rok został przyjęty przez rząd. Ekonomiści zwrócili uwagę na luki w przyjętym przez Radę Ministrów projekcie, które dotyczą m.in. ukrywania wydatków. Pracownicy budżetówki piszą zaś o rozbieżności między wysokością inflacji a zaproponowanymi przez rząd podwyżkami dla urzędników. Związkowcy ze skarbówki rozważają akcję protestacyjną.

Protest skarbówki? Podwyżki niższe od inflacji

Budżet na 2023 rok zakłada wzrost inflacji w ujęciu średniorocznym o 9,8 proc. przy założeniu braku nowych szoków podażowych na rynku żywnościowym i energetycznym. Tymczasem średnioroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, z wyłączeniem osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe sięgnie 7,8 proc.

„Międzyzakładowy Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa w Krajowej Administracji Skarbowej z oburzeniem odbiera politykę płacową kierowanego przez Pana rządu. W bieżącym roku założył Pan wzrost funduszu płac w sferze budżetowej na poziomie 4,4 proc., a w przyszłym roku 7,8 proc. Nawet z Państwa zaniżonych szacunków wynika, że inflacja w tym samym czasie będzie na znacznie wyższym poziomie – w tym roku 13,5 proc., a w przyszłym 9,8 proc.” – czytamy w liście Związkowej Alternatywy do premiera Morawieckiego.

Innymi słowy, w ciągu dwóch lat rząd planuje znacznie obniżyć płace pracowników budżetówki! To polityka skrajnie nieodpowiedzialna i szkodliwa  Związkowa Alternatywa

Związkowcy z Krajowej Administracji Skarbowej zwrócili uwagę, że ostatnie lata przyniosły im szereg dodatkowych obowiązków związanych, chociażby z obsługą Polskiego Ładu. Dodatkowe zadania do wykonania nie wiązały się jednak z podwyżkami. „Przypominamy, że niedawno Pana pensja wzrosła o 40 proc., a płace wiceministrów w Pana rządzie o 60 proc. My też chcemy godnie żyć i nie bać się o nasze jutro” – czytamy w liście.

Skarbówka oczekuje reakcji rządu i zwiększenia funduszu płac. W przeciwnym razie przejdzie do „stanowczych działań protestacyjnych”. Niewykluczone, że do strajku przystąpią także nauczyciele, którzy również walczą o podwyżki pensji.

loader

RadioZET.pl