Zamknij

Bezlitosne komentarze po konferencji szefa NBP. „Porażający obraz miłości własnej”

09.02.2022 18:02

Konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego przyniosła kilka konkretnych informacji dotyczących planów dalszego podwyższania stóp procentowych oraz spodziewanej wysokości inflacji, komentatorzy skoncentrowali się jednak na punktowaniu wypowiedzi, w których szef banku centralnego chwalił sam siebie za znakomitą postawę i pracę.

Adam Glapiński
fot. PAP/Tomasz Gzell

Inflacja w 2023 roku spadnie do 5 procent, a stopy procentowe mogą zostać podniesione do 4 procent bez ryzyka wyraźnego spowolnienia wzrostu gospodarczego – zadeklarował podczas konferencji 9 lutego 2022 prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

Szef polskiego banku centralnego podkreślił, że wszystkie podjętego przez niego i Radę Polityki Pieniężnej decyzje zapadły w najlepszym możliwym czasie, odpierając krytykę niezależnych ekonomistów, że działania były mocno spóźnione. - Jeśli zostanę wybrany na następną kadencję jako prezes NBP, będzie to korzystne dla Polski – tych słów komentatorzy nie zamierzają Adamowi Glapińskiemu odpuścić. W sieci pojawiła się fala bezlitosnych wpisów.

Komentarze po konferencji NBP 9 lutego. Specjaliści bezlitośni dla Adama Glapińskiego

To jest konferencja dla prezesa PiS, od decyzji którego zależeć będzie przyszłość Adama Glapińskiego na fotelu prezesa NBP – stwierdził Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”. Wystąpienie należy więc traktować jako autopromocję, a nie faktyczną informację o „bieżącej sytuacji ekonomicznej w Polsce”.

Taką samą diagnozę stawiali politycy.

Zderzenie z wystawianymi samemu sobie pochwałami stanowiły zestawienia przypominające wcześniejsze deklaracje prezesa NBP.

Polacy doświadczeni przez inflację oraz wzrost rat kredytów „chcieliby być tak zadowoleni, jak prezes NBP”

Prezesowi NBP dostało się za nietrafione prognozy dotyczące rozwoju sytuacji makroekonomicznej.

Specjaliści prosto z mostu zarzucali mu także powtarzanie kłamstw rządu na temat wpływu polityki klimatycznej UE na cenę prądu elektrycznego.

Prezes Adam Glapiński nie szczędził sobie pochwał, specjaliści, politycy i dziennikarze nie oszczędzili mu ostrej krytyki. Walczący o drugą kadencję szef NBP malował korzystny dla siebie obraz bieżącej sytuacji ekonomicznej w Polsce. Polacy, którzy muszą żyć zmagając się z wynikającą z niezastopowanej w porę inflacji drożyzną oraz wzrostem rat kredytów nawet o kilkaset złotych miesięcznie mają zdecydowanie bardziej negatywny i realistyczny obraz rzeczywistości. Z perspektywy rządzących polityków takich obrazów nie sposób jednak dostrzec.

loader

RadioZET.pl