Zamknij

Kulisy odblokowania KPO. Część Polaków odda więcej zarobków ZUS

Michał Tomaszkiewicz
26.05.2022 13:54

Jednym z „kamieni milowych”, do których osiągnięcia zobowiązany został rząd w procesie odblokowywania środków z Krajowego Planu Odbudowy, jest pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych. Polacy zarabiający na kilku umowach zlecenie będą musieli odprowadzać składki od każdej z nich. Ich wynagrodzenia spadną, ale za to w przyszłości dostaną wyższą emeryturę.

pieniądze w portfelu
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Krajowy Plan Odbudowy zostanie zatwierdzony w najbliższych dniach. - Porozumienie zawarto. Zostały zakończone negocjacje. Komisja Europejska zgodziła się na pewien kompromis polegający również na tym, że Polska zreformuje wymiar sprawiedliwości w jego zakresie dyscyplinarnym, a Komisja Europejska postara się nie ingerować tam, gdzie jej kompetencje nie sięgają i nie powinny sięgać - poinformował rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel.

Komisja Europejska zobowiązała Polskę do zlikwidowania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, reformy systemu dyscyplinarnego i przywrócenia do pracy sędziów zwolnionych niezgodnie z prawem. Jak się okazało, nie były to jedyne wymagania, na które przystał polski rząd. Jednym z warunków zaakceptowania KPO jest pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych – ustalił „Dziennik Gazeta Prawna”.

KPO za pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych. Niższe wypłaty

W zawartym porozumieniu w sprawie KPO znalazł się zapis, który zobowiązuje rząd do oskładkowania umów cywilnoprawnych. Pieniądze do ZUS w każdym przypadku będą musiały oddawać osoby zatrudnione na umowie zlecenie.

"Wejście w życie odpowiednich ustaw ograniczających segmentację rynku pracy i zwiększających ochronę socjalną wszystkich osób pracujących na podstawie umów cywilnoprawnych przez objęcie tych umów składkami na ubezpieczenia społeczne" – tak według informacji „DGP” brzmi zapis zamieszczony w tekście porozumienia.

Niemal identyczny wpis znalazł się w Krajowym Programie Reform 2022/2023, według którego pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych miałoby obowiązywać od I kwartału 2023.

„Celem reformy jest ograniczenie segmentacji rynku pracy poprzez zwiększenie ochrony socjalnej wszystkich osób pracujących na podstawie umów cywilnoprawnych, poprzez objęcie tych umów składkami na ubezpieczenia społeczne, niezależnie od uzyskiwanych przychodów” – napisano w uzasadnieniu projektu ustawy.

Obecnie składki ZUS od umów cywilnoprawnych są obowiązkowe, gdy zlecenie jest dla zatrudnionego jedyną umową, czyli tytułem do ubezpieczeń. Jeśli pracujący jest zatrudniony na etacie, prowadzi działalność gospodarczą lub osiąga przychody z większej niż jednej umowy zlecenie, występuje zbieg tytułów do ubezpieczeń. Odprowadzanie składek od dodatkowych umów cywilnoprawnych jest w takich przypadkach dobrowolne.

Nowe przepisy mają to zmienić – składki ZUS trzeba będzie płacić od każdego przychodu, także z dodatkowych usług cywilnoprawnych. Oznaczać to będzie konieczność zapłacenia 13,71 procent składek na ubezpieczenie społeczne od podstawy wymiaru składek z przychodów osiąganych dzięki dodatkowym umowom. W zamian za niższe wynagrodzenie netto pracujący dostaną wyższe emerytury w przyszłości.

Informacje o chęci pełnego oskładkowania umów cywilnoprawnych przez rząd zaczęły pojawiać się w 2019 roku. Do zakończenia prac nie jeszcze nie doszło – ekonomiści wskazywali, że jednym z możliwych skutków takiej reformy będzie przejście części dorabiających do szarej strefy.

Według nieoficjalnych informacji „DGP”, przepisy o pełnym oskładkowaniu umów cywilnoprawnych miałyby wejść w życie z opóźnieniem, dopiero od 2024 roku. Możliwe, że przepisy w takim brzmieniu będą oznaczać oskładkowanie także drugiej formy umów cywilnoprawnych - umowy o dzieło. Tłumaczyłoby to doniesienia gazety o możliwych próbach łagodzenia nowych obowiązków. - Będziemy rozmawiać z Brukselą, musimy wybrnąć z tego - powiedział informator  „DGP”.

loader

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna/prawo.pl/Forsal