Zamknij

„Mieszkanie prawem, nie towarem”. Lewica chce wybudować 300 tys. lokali

Katarzyna Witwicka
03.06.2022 15:01

W dobie rosnącej inflacji rosną nie tylko ceny mieszkań, lecz także najmu, przez co dla najmniej zarabiających nieruchomości często są poza zasięgiem. Lewica zaproponowała zmiany, które mają położyć kres „wolnej amerykance” w tym sektorze gospodarki.

Mieszkanie prawem nie towarem
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Mieszkanie prawem, nie towarem – głosi hasło Lewicy zaprezentowane podczas konferencji prasowej. Własne cztery kąty w czasie rekordowej podwyżki rat kredytów i rosnących cen nieruchomości stają się dla Polaków nieosiągalne. Oto recepta Lewicy na bolączki rynku mieszkaniowego.

„Mieszkanie prawem, nie towarem”. Co Lewica ma na myśli?

Jak poprawić sytuację mieszkaniową w Polsce? Ceny najmu poszybowały, podobnie jak raty kredytu. Zaciągnięcie kredytu, by kupić własne mieszkanie, dla wielu Polaków graniczy z cudem z uwagi na wyśrubowane wymogi banków. Zdaniem Lewicy rynkiem nieruchomości rządzą deweloperzy, którzy doprowadzili do „patologii” w tym sektorze.

Posłowie Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oraz Krzysztof Śmiszek przedstawili postulaty, które mają na celu zwiększenie dostępności mieszkań dla Polaków.

Dzisiaj nie ma ważniejszego zadania dla państwa niż wyjście naprzeciw oczekiwaniom milionów Polaków, którzy nie mogą sobie pozwolić na swoje mieszkanie, ale nie mają również możliwości wynajęcia tanio mieszkania od samorządu czy od innych podmiotów  Krzysztof Śmiszek

Lewica chce sprawić, by raty kredytu były znów na poziomie z 2019 roku. - Nasza propozycja zamrożenia wysokości rat kredytowych na poziomie grudnia 2019 roku ma obowiązywać przez 12 miesięcy. I jest to propozycja tylko dla tych rodzin, które zaciągnęły kredyt na swe pierwsze mieszkanie do zamieszkania. My nie rozdajemy obietnic tym wszystkim, którzy kupują piąte czy dziesiąte mieszkanie pod tzw. inwestycję - powiedział Śmiszek.

Posłuchaj podcastu

Poseł dodał, że kredyty hipoteczne powinny mieć stałe oprocentowanie. Z danych ZBP wynika jednak, ze Polacy sami decydują się na zobowiązania ze stałą stopą. W pierwszym kwartale roku 75 proc. wszystkich nowych kredytów stanowiły kredyty o stałym oprocentowaniu.

Posłanka Dziemianowicz-Bąk dodała też, że Polacy potrzebują „tanich mieszkań na wynajem”, których budową powinno zająć się państwo i samorządy.  

- My jako Lewica wiemy, jak to zrobić: proponujemy w ramach narodowego programu mieszkaniowego wybudowanie do 2029 roku 300 tysięcy mieszkań na wynajem - powiedziała Dziemianowicz-Bąk.

Skąd wziąć pieniądze na te mieszkania? Zdaniem Lewicy w budżecie państwa znajdą się na to środki. - Jeżeli państwo weźmie ten obowiązek to nie po to, by na takiej budowie zarabiać, ale by spełniać konstytucyjny obowiązek zapewnienia każdemu i każdej dachu nad głową. To jest nasza odpowiedzialność, to jest odpowiedzialność państwa, bo nie będzie w przyszłości państwa, jeśli polskie rodziny nie będą miały gdzie mieszkać – podsumowała.

loader

RadioZET.pl/PAP