Zamknij

Moskwa o dzieleniu się gazem: dlaczego mamy być zmuszani do solidarności?

Katarzyna Witwicka
28.07.2022 14:47
Moskwa o gazie
fot. EPA/STEPHANIE LECOCQ/PAP

Polska dysponuje większymi zapasami gazu niż większość krajów Europy. Zakręcenie przez Putina kurka z gazem i odcięcie się od surowca z Rosji może sprawić, że nasi sąsiedzi będą potrzebowali naszego „energetycznego” wsparcia. Czy Polska okaże wówczas solidarność? – Priorytetem jest nasze bezpieczeństwo – mówiła minister klimatu Anna Moskwa.

Gaz może stać się surowcem deficytowym na skutek wojny w Ukrainie. Polska ma alternatywne źródła jego pozyskiwania i zapasy większe od innych krajów, które również odcięły się od dostaw z Rosji. Istnieje jednak ryzyko, że w skali UE surowca zabraknie, dlatego też Komisja Europejska rekomenduje redukcję zużycia gazu i… solidarność. Co na to polski rząd?

"Najpierw bezpieczeństwo Polski, potem solidarność" 

- W obliczu perspektywy odcięcia dostaw gazu do UE priorytetem jest bezpieczeństwo energetyczne Polski. Następnie stawiamy na solidarność z innymi państwami członkowskimi – powiedziała PAP minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.

 

To odpowiedź na wezwanie Komisji Europejskiej dotyczącej redukcji zużycia gazu i solidarności. Na początku KE proponowała 15 proc. bezwzględnej redukcji zużycia gazu w każdym państwie członkowskim. - To było absolutnie nieakceptowalne, nie tylko dla Polski. Wiele państw podnosiło, że zarówno szybki proces procedowania nad nowym prawem, jak i  te 15 proc. to elementy, których nie mogą poprzeć. Ostatecznie udało się osiągnąć kompromis i usunąć ten zapis – dodała minister.

Moskwa dodała, że Polska od dłuższego czasu dywersyfikuje źródła energii i pracuje nad bezpieczeństwem energetycznym kraju. Jak mówiła „ polskie firmy dobrowolnie wprowadzają ograniczenia w wykorzystaniu surowca, trudno zrozumieć dlaczego trzeba w jakikolwiek sposób zmuszać kraje UE do solidarności”.

Posłuchaj podcastu

- Solidarność nie powinna wiązać się z przymusem. Nikt nie wie lepiej, co to znaczy solidarność w praktyce, niż Polska. Bez żadnego przymusu pomagamy Ukrainie, przyjmujemy ukraińskich uchodźców. Chcemy solidarności, ale nie narzuconej nam z góry – powiedziała Anna Moskwa.

Podkreśliła, że obecnie trudno ocenić, czy kraje UE zrobiły wszystko, co możliwe, aby zabezpieczyć się przed możliwymi niedoborami gazu, czy też mogły zrobić więcej.
- Przykładem są Niemcy i ich polityka zamykania elektrowni jądrowych. Dlaczego mamy być zmuszani do solidarności, jeśli nie mamy pewności, że poszczególne państwa zrobiły wszystko, co powinny, aby zabezpieczyć się na wypadek kryzysu. Wyraziliśmy to jasno i nasz głos w tej sprawie został uwzględniony – poinformowała.

RadioZET.pl/PAP

CMjBQLDAsUGw=