Zamknij

„Nagle wszyscy sobie przypomnieli, że palą węglem”. Sposób na 3000 zł

28.07.2022 15:58
węgiel
fot. Lukasz Gdak/East News

Po tym, jak rząd zapowiedział wprowadzenie dodatku węglowego w wysokości 3000 zł, urzędnicy odnotowali nagły wzrost korekt do deklaracji o źródle ciepła, zmieniającym go na węgiel. Za złożenie fałszywego oświadczenia grozi odpowiedzialność karna, nie wiadomo jednak, kto i na jakiej zasadzie miałby kontrolować zgodność dokumentów ze stanem faktycznym.

Dodatek węglowy ma trafić do gospodarstw indywidualnych, które we wpisie do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków zadeklarowały, że głównym źródłem ogrzewania jest dla nich węgiel. Ustawa wprowadzająca wypłatę 3000 zł ma być rozpatrywana przez Sejm na posiedzeniu 3-4 sierpnia. Polacy szybko zaczęli „przypominać sobie”, że palą węglem. Urzędy odnotowały wzrost liczby poprawek składanych do CEEB.

- Widzimy duże zainteresowanie składaniem poprawek do wcześniej już złożonych deklaracji - przyznała Sandra Hajduk z Urzędu Miasta Katowice w rozmowie z Portalem Samorządowym. W teorii za złożenie fałszywej deklaracji grozi odpowiedzialność karna, w praktyce jednak, jak wskazali anonimowo urzędnicy, nie wiadomo kto i w jaki sposób miałby zająć się weryfikacją wpisów.

Dodatek węglowy kusi Polaków. Dużo poprawek do deklaracji CEEB

Urzędnicy, z którymi rozmawiał Portal Samorządowy przyznali anonimowo, że od pojawienia się informacji i dodatku węglowym wielu Polaków zmieniło deklarację do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków, w nowych wnioskach wskazując węgiel jako główne źródło ciepła.

- Jeśli ktoś chce poprawić swoją deklarację, my nie mamy prawa odmówić. Widzimy jednak, ile osób nagle przypomniało sobie, że pali węglem — skomentowali pracownicy administracji. Dzięki wprowadzeniu zmiany będzie im przysługiwać 3000 zł wsparcia od państwa.

Na takie pieniądze nie mogą liczyć między innymi osoby, które zainwestowały w wymianę kopciuchów na nowoczesne piece gazowe. Ich także czeka znaczna podwyżka kosztów ogrzewania, która jednak nie zostanie im zrekompensowana. Stąd pojawiające się pomysły na powrót – być może tylko na papierze – do ogrzewania węglem.

Urzędnicy przyznali, że mimo odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia nie wiadomo, kto miałby weryfikować stan faktyczny. Tak samo było z osobami, które nie złożyły deklaracji w terminie.

- Paradoks polega na tym, że za niezłożenie deklaracji można dostać karę, tylko nikt do końca nie wie, jak to zrobić – mówili urzędnicy cytowani przez portal.

RadioZET.pl/Portal Samorządowy

CMjBQLDAsUGw=