Zamknij

Orlen obniży ceny paliw już za kilka dni. Obajtek podał datę startu promocji

21.06.2022 10:32
Daniek Obajtek
fot. PAP/Paweł Supernak

- Sądzę, że promocja na paliwa na stacjach wejdzie od 24 czerwca - powiedział w poniedziałek w Polsat News prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Szef koncernu zastrzegł, że nie należy spodziewać się znaczących obniżek.

Ceny paliw wzrosły do poziomu powyżej 8 zł za litr. Gdyby nie tarcza antyinflacyjna i tymczasowe obniżenie stawek podatków i akcyzy, na stacjach płacilibyśmy już ponad 10 zł za Pb 98. Analitycy wskazali, że takie ceny już z nami zostaną – nie ma co liczyć na powrót przedwojennych opłat za tankowanie.

Daniel Obajtek na konferencji dotyczącej zgody Komisji Europejskiej na przejęcie Grupy Lotos przez PKN Orlen zapowiedział, że koncern przygotował dla kierowców wakacyjną niespodziankę: obniżkę cen. Ma ona „ulżyć w niewielkim stopniu” i wynieść „kilka groszy”. Szczegóły miały być podane „za tydzień”, szef Orlenu postanowił nie czekać z podaniem części informacji. Obniżki mają być dostępne od 24 czerwca – ale nie dla wszystkich kierowców.

Orlen: promocja na paliwa. Taniej z punktami VITAY

Daniel Obajtek zapowiedział w Polsat News, że w wakacje obowiązywać będzie niższa cena na paliwo. Znacznych przecen przy dystrybutorze nie należy się jednak spodziewać. - Nie będzie to duża promocja – zastrzegł szef Orlenu.

Koncern ma zrezygnować z części zysku, żeby kierowcy mogli tankować taniej. Promocja będzie polegać na korzystaniu przez klientów między innymi z programów lojalnościowych, jakie są „powszechnie stosowane w biznesie”.

Możliwość kupowania paliwa po nieco niższej cenie może pojawić się na stacjach Orlenu w piątek 24 czerwca. Osoby, które będą chciały korzystać z promocji, powinny zapisać się do programu VITAY. Szczegóły dotyczące zasad otrzymywania zniżki, jak i jej konkretnej wysokości, zostaną dopiero podane.

Prezes PKN Orlen wypowiedział się przeciwko regulacji w Polsce cen paliw. - Orlen i Lotos mają ok. 30 procent segmentu detalicznego, gdyby wprowadzić ceny regulowane, to 6,5 tys. stacji benzynowych poza Orlenem i Lotosem po prostu by zbankrutowało - tłumaczył Obajtek.

Prezes PKN Orlen sprzeciwił się też ewentualnemu opodatkowaniu polskich koncernów paliwowych podatkiem od niespodziewanych zysków – takich samych, jakie premier Morawiecki wytykał Norwegii. Obajtek argumentował, że polskie rafinerie pokrywają ok. 71 procent popytu na paliwa na rynku polskim. Oznacza to, że ok. 5 mln ton paliw rocznie musi być importowanych, z czego ponad 3,7 mln ton przez inne podmioty niż Orlen i Lotos. Gdyby dodatkowo opodatkować polskie podmioty podatkiem od niespodziewanych zysków, to przy tym poziomie importu nie byłyby one w stanie utrzymać udziału w rodzimym rynku – ocenił szef koncernu.

RadioZET.pl/Polsat NewsPAP

CMjBQLDAsUGw=