Zamknij

Polacy zmrożeni cenami węgla. Rząd: nikt nie powiedział, że będzie za darmo

13.09.2022 10:58

Węgla w Polsce jest pod dostatkiem – stwierdziła minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. Nie oznacza to jednak, że da się go kupić w rozsądnej cenie. Tańszy jest ten z polskich kopalń, „ale nie obiecywaliśmy, że wystarczy dla wszystkich” – uściśliła członkini rządu.

węgiel w dłoniach
fot. TOMASZ GOLLA/AGENCJA SE/East News

Ceny węgla w zaledwie parę miesięcy wzrosły kilkukrotnie. Początkowo rząd obiecał, że opał na zimę będzie dostępny w cenie 996,96 zł za tonę, a ustawa wprowadzająca ceny gwarantowane nawet weszła w życie, ostatecznie jednak przepisy były martwe i zastąpiono je dodatkiem węglowym w wysokości 3000 zł na gospodarstwo domowe.

To było polityczne samobójstwo – uważają specjaliści. W 2021 roku taka suma pozwalała na zakup 3 ton węgla, w 2022 roku, przy cenach sięgających 4000 zł za 1000 kg, rodziny będą musiały znaleźć na zakup kilkanaście tysięcy złotych. -  Nikt nie powiedział, że węgiel będzie za darmo – stwierdziła na antenie Polsat News Anna Moskwa.

Brakuje tańszego węgla. Rząd: nie obiecywaliśmy, że wystarczy dla wszystkich

Żeby kupić węgiel z polskich kopalni, trzeba spędzić kilka dni czekając w kolejce lub mieć szczęście podczas sesji sprzedaży internetowej. Taki surowiec jest wyraźnie tańszy, niż sprzedawany na rynku. Krajowe wydobycie nie wystarczy jednak, żeby zaspokoić wszystkie potrzeby.

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa podkreśliła w programie „Graffiti” w Polsat News, że rząd nigdy nie obiecywał, że wystarczy go dla wszystkich. Dlatego zakupiono kilka milionów ton za granicą. Premier Morawiecki zapewnił, że węgla będzie nawet za dużo, problemem jest logistyka i dostarczenie go z portów do składów.

- Jeśli chodzi o ilość węgla, to co słyszymy to, że węgiel jest i będzie. Wyzwaniem jest cena węgla z importu. Nikt nie powiedział, że węgiel czy jakiś surowiec będzie za darmo – stwierdziła Moskwa. Minister podała, w jakiej cenie oferowany jest importowany węgiel.

- PGE Paliwa i Węglokoks konsekwentnie ten węgiel, który wypływa odsiewają i przekazują do składów. Ta cena, w której ten węgiel sprzedają to jest 2100 zł netto, do różnych składów na terenie całej Polski. Plus VAT i ewentualna marża na poziomie składu - wyliczyła minister.

Moskwa dodała, że węgiel dociera do Polski głównie z Kolumbii, Indonezji, Australii i RPA. Jego cena końcowa jest wyższa niż rodzimego surowca między innymi z powodu konieczności doliczenia kosztów transportu.

loader

RadioZET.pl/Polsat News