Zamknij

Kolejna wtopa w Polskim Ładzie. Rząd zapomniał opodatkować kilka zawodów

22.02.2022 10:03

Podczas ustalania wysokości stawek podatku dochodowego na ryczałcie rząd „zapomniał” wskazać, która z nich obowiązuje dla kilku zawodów. W rezultacie w teorii wykonujące je Polacy mogą cieszyć się opodatkowaniem w wysokości połowy podstawowej stawki. Przynajmniej dopóki skarbówka się nie dowie.

Mateusz Morawiecki
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Polski Ład powoduje problem za problemem. Przepisy zmieniane są w trakcie ich obowiązywania, co dodatkowo komplikuje i tak już zagmatwane reguły rozliczania się z fiskusem. Modyfikacje mają usuwać z nowego systemu podatkowego absurdy, takie jak wyznaczanie składki zdrowotnej od przychodu, a nie dochodu, w przypadku sprzedaży towarów zakupionych przed 2022 rokiem.

Przedsiębiorcy muszą liczyć się z wyższymi niż w poprzednim systemie obciążeniami podatkowymi. Ale, jak się okazało, nie wszyscy: wybrani, zapomniani przez rząd podczas prac legislacyjnych, mogą w teorii rozliczać się stawką o połowę niższą niż inne wolne zawody. Muszą jednak liczyć się z tym, że skarbówka im tego nie wybaczy.

Rząd zapomniał wyznaczyć stawki ryczałtu dla kilku zawodów. Mogą płacić połowę podatków?

Rządowi zależy, żeby wykonujący dobrze płatne zawody przeszli na rozliczanie podatku dochodowego ryczałtem. W ten sposób wszystkie przekazywane fiskusowi pieniądze trafiają do budżetu centralnego z pominięciem kas władz lokalnych, co osłabia finanse samorządów.

W gąszczu przepisów wskazujących przyjęte przez rząd stawki ryczałtu dla poszczególnych zawodów zabrakło jednak kilku wskazań. Wygląda na to, że rząd zapomniał między innymi o weterynarzach, felczerach, protetykach czy twórcach stron internetowych. Te profesje zostały wcześniej wykreślone z listy wolnych zawodów.

Osoba parające się wolnym zawodem – tłumacze, adwokaci, notariusze, radcy prawni, biegli rewidenci czy księgowi – objęci są stawką ryczałtu wynoszącą 17 procent. Lekarze rozliczający się ryczałtem zapłacą 14 procent podatku dochodowe, programiści 12 procent. Zawody, których nie wymieniono z PKWiU, mogą korzystać ze stawki 8,5 procent. Znalazło się tam kilka przeoczonych przez rząd profesji. O legislacyjnym bałaganie ostrzegła w serwisie money.pl Małgorzata Samborska, doradca podatkowy, partner w Grant Thornton.

Ze stawkami przy ryczałcie jest bałagan. Określone są w sposób chaotyczny. Praktycznych problemów z przypisaniem właściwej stawki jest mnóstwo. Nie sposób racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego w sumie podobne czynności są opodatkowane różnymi stawkami. Przykładowo: programista ma stawkę 12 procent, ale twórca stron internetowych już tylko 8,5 procent.

Małgorzata Samborska

A to wywołuje chaos, za który rachunek mogą otrzymać rozliczający się zgodnie z literą prawa. Skarbówka może bowiem uznać, że wybierając niską stawkę ryczałtu, wykonujący wolny zawód próbował zaniżyć płacone podatki. Może to dotyczyć wielu podatników, którzy nie zostali wymienieni w nowych przepisach, w teorii więc powinni rozliczać się ryczałtem 8,5 procent. Mogą oni stać się ofiarami fiskusa interpretującego przepisy „w sposób bardzo restrykcyjny”.

- Jeśli podatnik zastosuje złą stawkę podatkową, skończy się to kontrolą skarbową i zapewne wydaniem decyzji określającej wysokość zobowiązania podatkowego. Trzeba będzie w najlepszym razie różnicę dopłacić i to wraz z odsetkami – ostrzegł adwokat Michał Tarkowski, przewodniczący Komitetu Podatkowego Pracodawców RP.

loader

RadioZET.pl/money.pl