Zamknij

Polski Ład „kompletnie niezrozumiały dla podatników”. Rząd o powodach zmian od 1 lipca

22.06.2022 16:47
Mateusz Morawiecki i Artur Soboń
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

- System podatkowy powinien być stabilny i przewidywalny. Rozwiązanie w postaci tak zwanej ulgi dla klasy średniej, które wprowadziliśmy na początku tego roku, powodowało, że ten system był kompletnie niezrozumiały dla podatników – przyznał wiceminister finansów Artur Soboń, odpowiedzialny za naprawienie Polskiego Ładu.

Polski Ład przedstawiany był przez rząd jako rewolucja fiskalna, której celem miała być obniżka podatków. Miało się tak stać dzięki wprowadzeniu kwoty wolnej od podatku w wysokości 30 000 zł oraz podniesieniu drugiego progu podatkowego do 120 000 zł. Równocześnie jednak wprowadzono samodzielną składkę zdrowotną, przez co więcej fiskusowi mieli oddawać już Polacy zarabiający średnią krajową.

Teoria z zapewnień rządu okazała się być rozbieżna z praktyką, jaka pojawiła się w Polsce po wprowadzeniu Polskiego Ładu. System musiał być błyskawicznie łatany – pierwsze poprawki weszły w życie jeszcze w styczniu. Od 1 lipca ma zacząć obowiązywać drugie wcielenie rewolucji, nazywane przez rząd Niskimi Składkami. Artur Soboń stwierdził, że jedną z niezbędnych poprawek było zniesienie ulgi dla klasy średniej.

Polski Ład do poprawy. Soboń: powinien był stabilny i przewidywalny

Nowelizacja ustawy o PIT zakłada, że od 1 lipca stawka PIT spadnie z 17 procent do 12 procent. Kwota wolna od podatku pozostanie na poziomie 30 000 zł, a próg podatkowy na poziomie 120 000 zł. Zgodnie z ustawą przedsiębiorcy na podatku liniowym, ryczałcie i karcie podatkowej będą mogli pomniejszyć podstawę opodatkowania o zapłacone składki zdrowotne do określonego limitu.

Ustawa zmieniająca Polski Ład zlikwiduje ulgę dla klasy średniej, której zadaniem było obniżenie zobowiązań podatnika wobec fiskusa do poziomu z poprzedniego systemu podatkowego. Rozwiązanie budziło kontrowersje, gdyż stawiało na uprzywilejowanej pozycji osoby zatrudnione na etacie, pomijając pracujących na umowach cywilnoprawnych, osoby prowadzące działalność gospodarczą oraz seniorów pobierających wyższe emerytury. Usuwaną ulgę zrekompensować ma obniżenie stawki PIT w pierwszym progu podatkowym.

- Skoro robimy je w ciągu roku podatkowego, to muszą być one neutralne, bądź na korzyść podatnika. Ten warunek został spełniony – zaznaczył Soboń. Wiceminister przypomniał, że zmiany podatkowe, które wejdą w życie 1 lipca tego roku, spowodują, że w kieszeniach Polaków pozostanie 15 mld zł.

Soboń ocenił, że te dodatkowe środki, w sytuacji wysokiej inflacji i presji płacowej, oznaczają że państwo dzieli się ryzykiem z rynkiem i bierze na siebie część z tej presji na wzrost wynagrodzeń.

RadioZET.pl/PAP

CMjBQLDAsUGw=