Zamknij

Polskie elektrownie zaczęły oszczędzać węgiel. Efektem droższy prąd

16.08.2022 15:19
pieniądze trzymane przed licznikiem prądu
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Polskie elektrownie zaczęły odkładać węgiel na zimę z surowca przeznaczonego do bieżącego wykorzystania. Z tego powodu zmalała produkcja energii elektrycznej, co bezpośrednio przełożyło się na bijące rekordy ceny prądu.

Prąd elektryczny nie był jeszcze tak drogi. W drugim tygodniu sierpnia 2022 na Towarowej Giełdzie Energii ceny wzrosły do poziomu 1630–1662 zł za MWh. To rekord, który zwiastuje niebezpieczeństwo znacznego wzrostu rachunków za prąd. URE ostrzegło rząd, że ceny energii mogą wzrosnąć o 180 procent.

Wysokie ceny powinny wywołać spadek popytu i korektę – do takiego wydarzenia jednak nie doszło. „Rzeczpospolita” wskazała, że wynika to ze strategii elektrowni węglowych, które dostarczają na rynek mniej energii. Powód jest prosty: zamiast spalać węgiel, odkładają go na zimę.

Elektrownie produkują mniej prądu. Oszczędzają węgiel na zimę

W porównaniu do lipca produkcja energii w polskich elektrowniach spadła o 4,23 procent – wynika z danych Polskich Sieci Energetycznych. Pod koniec lipca pojawiły się ostrzeżenia, że Polsce grozi blackout z powodu dużej liczby nieplanowanych przestojów bloków energetycznych.

Polskie Sieci Energetyczne otrzymały informacje o łącznie 168 nieplanowanych odstawieniach bloków energetycznych w lipcu, podczas gdy planowanych, z powodu na przykład remontów, było 41. W rezultacie na rynek trafiło 15 procent mniej energii niż rok wcześniej.

To może być część strategii, jaką przyjęły elektrownie w związku z sytuacją na rynku węgla. Ceny „czarnego złota” błyskawicznie wzrosły kilkukrotnie po wprowadzeniu embargo na sprowadzanie go z Rosji. Węgla w Polsce zabrakło nie tylko dla odbiorców indywidualnych: problemy z zaopatrzeniem odczuwają także elektrownie.

Korzystają one w 98 procentach z krajowego węgla kamiennego. Polska Grupa Górnicza ma jednak problemy ze zrealizowaniem zakontraktowanych dostaw. W 2021 roku PGG dostarczyło 10 procent mniej węgla, niż wynikało z kontraktu. W 2022 roku różnica sięgnęła już 20 procent.

Tak duży niedobór może skończyć się problemami z zaopatrzeniem w zimie. Jacek Sasin obiecał, że prądu elektrycznego w gniazdkach nie zabraknie. Ograniczenie produkcji energii w lecie mają za cel zbudowanie odpowiedniego poziomu zapasów przed zimą. Elektrownie i ciepłownie zgodnie z danymi przekazanymi przez „Rzeczpospolitą” zgromadziły już zapasy wynoszące 4,8 mln ton węgla. Kolejne 1,2 mln ton zostało zgromadzone przez kopalnie.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita

CMjBQLDAsUGw=