Zamknij

Powstaną obozy dla uchodźców? Karnowski: zasoby kończą się

08.03.2022 10:35

Projekt ustawy o pomocy uchodźcom w związku z wojną w Ukrainie zakłada wsparcie finansowe dla tych, którzy zapewnią imigrantom schronienie. Prezydent Sopotu Jacek Karnowski na antenie Radia ZET mówił, że to nie wystarczy, by zapewnić Ukraińcom dach nad głową. – Niestety, być może powstaną obozy uchodźców – mówił Karnowski.

Prezydent Sopotu o obozach dla uchodźców
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER /East News

Wojna w Ukrainie zmobilizowała Polaków do niesienia pomocy. Wielu z nich udostępnia własne mieszkania lub pokój rodzinom z Ukrainy. Część migrantów decyduje się na wynajem mieszkań, co już odbija się na rynku nieruchomości: ofert ubywa w błyskawicznym tempie.

Rząd w ustawie o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa zaoferował podmiotom udzielającym noclegu Ukraińcom wypłatę świadczenie finansowego. Jak ocenił Jacek Karnowski, zasady nie są jasne, z miejsc zaczyna brakować. - Mamy około miliona ludzi. Proste zasoby kończą się – podkreśla gość Radia ZET.

Powstaną obozy dla uchodźców? Karnowski: zasoby kończą się

- Przez nasz punkt recepcyjny przeszło ponad 400 osób, które zostały w Sopocie. Ok. 150 osób jest w hotelach, pensjonatach, ale ilu jest naprawdę – tego nikt nie wie. Przypuszczam, że jest to jeszcze połowa tego, czyli ok. 600 osób – mówi Gość Radia ZET, prezydent Sopotu Jacek Karnowski. Zdaniem samorządowca brakuje przede wszystkim koordynacji rządu ws. przyjmowania uchodźców.

Do tej pory Polska uchodziła za miejsce, gdzie nie ma obozów, ale w tej chwili, przy II turze napływu uchodźców, przy zmianie decyzyjności ze strony rządu, przy takiej zmianie reguł – niestety takie obozy powstaną

Jacek Karnowski

Włodarz Sopotu zwrócił uwagę na niespójny rządowy przekaz. Jego zdaniem zaproponowane przez rząd 40 złotych dziennie od przyjętego pod swój dach uchodźcy to wystarczająca kwota. Problem pojawia się natomiast w przypadku hoteli czy pensjonatów.

- Od 60 do 140 złotych, od 70 do 120 złotych… mój apel do rządu jest taki, by nie zmieniać reguł. Jeśli powiedziało się, że od 70 do 120 złotych, to taką kwotę trzeba przyjąć, jeśli mówi się, że 80 złotych, to 80 złotych– tłumaczy Jacek Karnowski. Podkreśla, że i tak te kwoty są „zdecydowanie za małe”.

Trwa wojna na Ukrainie. Każda wojna to nie tylko konflikt polityczny i militarny. To przede wszystkim niewinne ofiary i ludzie, którzy tracą wszystko. Fundacja Radia ZET prowadzi dla nich akcję pomocową.

RadioZET.pl

UKRAINA. WOJNA TRWA [RELACJA]