Zamknij

Prawo do strajku ograniczone? Kontrowersyjny projekt rządu. MRiPS zabiera głos

Katarzyna Witwicka
11.08.2022 08:37
Zakaz strajków
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Jak wynika z wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów, w ostatnich miesiącach roku rząd planuje przyjąć projekt ustawy o sporach zbiorowych w pracy. Cel? Uporządkowanie przepisów dotyczących związków zawodowych. Jest jednak haczyk. Ma mocy tych przepisów rząd będzie mógł ograniczyć prawo do strajku.

Związki zawodowe stracą prawo do strajku? Planowana przez resort rodziny i polityki społecznej ustawa budzi podejrzenia związkowców. Ci obawiają się, że rząd celowo chce ograniczyć liczbę strajków w dobie inflacji i niskich płac w budżetówce.

Zakaz strajków? Kontrowersyjny projekt rządu

„Związkom zawodowym przysługuje prawo do organizowania strajków pracowniczych i innych form protestu w granicach określonych w ustawie. Ze względu na dobro publiczne ustawa może ograniczyć prowadzenie strajku lub zakazać go w odniesieniu do określonych kategorii pracowników lub w określonych dziedzinach. Zakres wolności zrzeszania się w związkach zawodowych i organizacjach pracodawców oraz innych wolności związkowych może podlegać tylko takim ograniczeniom ustawowym, jakie są dopuszczalne przez wiążące Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowe” – czytamy w wykazie prac legislacyjnych.

 

Opis opublikowany w wykazie wzbudził wątpliwości związkowców. - Ten projekt ma na celu ograniczenie liczby strajków. Jest forsowany właśnie teraz, bo wśród bardzo różnych grup pracowniczych widać wzbierającą falę niezadowolenia. Głośno jest o kolejnych akcjach strajkowych czy nowych sporach zbiorowych, których główną przyczyną jest rosnąca inflacja – mówił w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Jakub Grzegorczyk z OZZ Inicjatywa Pracownicza.

Dziennik podał, iż nowy projekt zakazywał będzie tzw. strajków solidarnościowych. Jak wskazano, chodzi np. o sytuację, w której maszyniści zatrzymują pociągi, aby wyrazić poparcie dla protestujących nauczycielek. Ustawodawca chce także zreformować procedurę wchodzenia w spór zbiorowy z pracodawcą, do czego prawo ma obecnie każdy związek zawodowy. Jeśli politycy poprą rządowy projekt, prawo do takiego sporu przysługiwać będzie jedynie koalicji związków zawodowych jeśli w firmie działa więcej niż jedna taka organizacja.

 

- W małych firmach te zmiany nie będą istotne, bo w nich funkcjonuje zazwyczaj jedna organizacja związkowa. Celem rządu wydaje się pacyfikacja bojowych, niezależnych od władzy związków w spółkach skarbu państwa, np. w Poczcie Polskiej, i w państwowych instytucjach, jak ZUS albo Krajowa Administracja Skarbowa. W państwowych podmiotach często te mniejsze związki walczą o pracowników, większe zaś żyją w zgodzie z finansującą je spółką – komentował dla „GW” Piotr Szumlewicz ze Związkowej Alternatywy.

Głos w tej sprawie zabrało Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej. Jak poinformowano w komunikacie, „nie jest prawdą, że projekt ustawy o sporach zbiorowych pracy został opracowany po to, aby ograniczyć liczbę strajków. Powstał w oparciu o zgłaszane przez związki zawodowe i organizacje pracodawców postulaty”. 

Projekt powstał w oparciu o zgłaszane przez związki zawodowe i organizacje pracodawców postulaty oraz dotychczasowe doświadczenia w zakresie stosowania przepisów ustawy. Zawiera też wiele przepisów, które są odbierane pozytywnie, jak np. odejście od enumeratywnego określania przedmiotu sporu zbiorowego oraz wprowadzenie mediacji prewencyjnej na etapie rokowań

MRiPS

Resort skomentował także kwestię zakazu strajków solidarnościowych. MRiPS wyjaśniło, że tego typu strajki nie mają bezpośredniego wpływu na pracowników, którzy nie są w sporze zbiorowym. „Nie mają z nim nic wspólnego. Strajk natomiast prowadzi u nich do strat. Uznano za niezasadne, aby koszty sporu i strajku ponosił pracodawca niezwiązany z tym sporem. Dodatkowo należy zauważyć, że instytucja ta nie była od wielu lat wykorzystywana" – czytamy.

RadioZET.pl/PAP/Gazeta Wyborcza

CMjBQLDAsUGw=