Zamknij

Premier: nie będzie podatku od aut spalinowych. KE: jest w KPO, więc będzie

04.07.2022 14:05
Mateusz Morawiecki
fot. Wojciech Olkusnik/East News

- W związku z Krajowym Planem Odbudowy nie planujemy żadnych nowych podatków dla posiadaczy aut spalinowych - zapewnił premier Mateusz Morawiecki. Jego wprowadzenie przewiduje jeden z kamieni milowych, którego spełnienie jest niezbędne do wypłacenia przez UE środków Polsce.

Krajowy Plan Odbudowy przygotowany przez Polskę po ponad rocznym opóźnieniu został w końcu zatwierdzony przez Komisję Europejską. Otworzyło to drogę do pozyskania środków z Funduszu Odbudowy – mają one zostać przeznaczone przede wszystkim na działania związane z transformacją energetyczną i uniezależnianiem od paliw kopalnych. Zatwierdzenie środków KE uzależniła od spełnienia przez rząd oczekiwań dotyczących praworządności, w szczególności zlikwidowania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Wypłata środków została uzależniona od wypełniania przez Polskę kamieni milowych. Dwa z nich mówią o wprowadzeniu dodatkowych opłat rejestracyjnych dla aut z silnikami spalinowymi oraz o opodatkowaniu takich samochodów nową daniną uzależnioną od spełnianych norm emisji zanieczyszczeń. Mimo obecności takiego zobowiązania, premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że rząd nie planuje wprowadzania podatku od aut spalinowych.

Podatek od aut spalinowych. Morawiecki: nie planujemy

Perspektywa opodatkowania aut z silnikami spalinowymi wzbudziła w Polsce duże kontrowersje. Nowe auta, szczególnie elektryczne, są zbyt drogie dla większości obywateli. Konieczność płacenia dodatkowych podatków za posiadany, stary samochodów mogłaby dla wielu Polaków oznaczać konieczność całkowitego zrezygnowania z posiadania własnego auta.

Premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z polskatimes.pl stwierdził, że zapisanie nowego podatku w kamieniach milowych KPO nie oznacza zobowiązania do jego wprowadzenia.

- Nie ma co ulegać propagandzie osób mających złą wolę. W zapisach chodzi o to, aby pojazdy, które emitują mniej spalin i szkodliwych substancji, miały większe preferencje. Już dzisiaj tak jest. Możemy zatem kontynuować to, co jest obecnie, i już więcej nie będziemy musieli nic zrobić – stwierdził Morawiecki.

Premier dodał, że „możemy też udzielić jeszcze wyższych preferencji na auta emitujące mniej trujących substancji”. W praktyce oznaczałoby to obniżenie obciążeń podatkowych dla właścicieli aut bardziej przyjaznych środowisku przy zachowaniu ich wysokości dla samochodów starszych, niespełniających nowszych norm. W ten sposób właściciele aut spalinowych płaciliby relatywnie wyższe podatki, niż użytkownicy samochodów elektrycznych.

- Mamy prawo konstruować taki system ulg, jaki uważamy za stosowny. Już dziś dokonujemy dopłat do samochodów elektrycznych. Za 2-3 lata będzie taki system, który będzie jeszcze bardziej odpowiadał na te potrzeby. Nie widzę zatem tutaj żadnego zagrożenia dla użytkowników pojazdów spalinowych w Polsce – dodał Morawiecki.

Nieco inne spojrzenie na sprawę opodatkowania aut spalinowych ma Komisja Europejska. Przemysław Kalinka z Przedstawicielstwa KE w Polsce skomentował stwierdzenie ministra funduszy i polityki regionalnej Grzegorza Pudy, że „zapis ma formę otwartą” i nie ma żadnych konkretnych ustaleń dotyczących szczegółów.

- Jest konkretny i wiążący, jak każdy inny kamień milowy w KPO. Od zrealizowania tej reformy do 2026 r. będzie zależała wypłata unijnych pieniędzy. Chciałbym też zaznaczyć, że KE nie narzucała Polsce konkretnych kamieni milowych w tym zakresie. One są zapisane w strategiach rządowych. Wspomniane przykłady wynikają np. ze strategii dla zrównoważonego rozwoju transportu do 2030 r. przyjętej przez rząd w roku 2019 – stwierdził Przemysław Kalinka w rozmowie z „Money. To się liczy”.

RadioZET.pl/Money.pl/polskatimes.pl

CMjBQLDAsUGw=