Zamknij

Rosja ma 700 mld dolarów rezerw walutowych. „Mamy w dupie sankcje”

24.02.2022 14:12
Władimir Putin
fot. Sputnik/EAST NEWS

Rosja od lat przygotowywała się na ewentualne nałożenie sankcji, zwiększając uzależnienie Zachodu od gazu i ropy oraz gromadząc gigantyczne rezerwy walutowe. Rosyjski ambasador w Szwecji Wiktor Tatarincew wprost ujął to wprost: „przepraszam za mój język, ale mamy w dupie ich sankcje”.

Wojna na Ukrainie spotka się z ostrą reakcją krajów Zachodu. Unia Europejska zapowiedziała nałożenie „najcięższych w historii” sankcji, mówi się nawet o opcji atomowej, czyli odcięciu Rosji od systemu SWIFT.

Czy jednak takie działania mogą realnie wpłynąć na Rosję, skutecznie uderzając w jej gospodarkę? Putin zgromadził gigantyczne rezerwy walutowe, które mogą wystarczyć na lata. To z tego powodu ambasador Rosji w Szwecji dobitnie wytłumaczył, co o sankcjach sądzi jego kraj.

Rosja ma rezerwy w wysokości 700 mld dolarów. Sankcje jej niestraszne?

Polska ograniczy do minimum zakupy surowców w Rosji, kupując tylko tyle, żeby zapewnić ciągłość dostaw. Ma być to ciosem finansowym wymierzonym w reżim, który w ciągu ostatnich 20 lat zarobił na Polsce 733 mld zł. Między innymi dzięki tym pieniądzom mógł przygotować się na przetrwanie sankcji, jakie zostaną nałożone za atak na Ukrainę.

Dlatego też działania Zachodu nie będą tak skuteczne, jak chciałyby demokracje. Na dodatek będą mieczem obosiecznym, z którego Rosja nie omieszka skorzystać. Już zakomunikowała, że zamrożenie Nord Stream 2 będzie oznaczać kilkukrotne podniesienie cen, jakie Europa płaci za gaz.

Analizę sytuacji przedstawił w programie „Money. To się Liczy” Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, który podkreślił, że Rosja „latami przygotowywała się do tego konfliktu”.

Fundusze rezerwowe Rosji, zasilane pieniędzmi ze sprzedaży ropy i gazu, sięgają 700 mld dolarów, więc Rosja jest przygotowana na absorpcję sankcji. Co więcej, dzisiejsza eskalacja napięć wpływa na podniesienie cen ropy i gazu, na czym traci Europa, a nie Rosja.

Paweł Borys

Rosja zakomunikowała to już w wulgarny sposób wypowiedzią, jakiej rosyjski ambasador w Szwecji Wiktor Tatarincew udzielił dziennikowi „Aftonbladet” komentując zapowiedzi Unii Europejskiej oraz USA.

Przepraszam za mój język, ale mamy w dupie ich sankcje. Nie są one czymś pozytywnym, ale nie są też tak złe, jak to brzmi na Zachodzie.

Wiktor Tatarincew

Wypowiedź pochodzi z połowy lutego 2022 roku, została udzielona na 10 dni przed atakiem Rosji na Ukrainie.

RadioZET.pl/money.pl/planeta.pl

Wojna na Ukrainie na żywo:

CMjBQLDAsUGw=