Zamknij

"Piszcie do norweskich przyjaciół, by podzielili się zyskiem". Burza po słowach szefa rządu

23.05.2022 10:37
Morawiecki z apelem do Norwegów
fot. PAP/Adam Guz/KPRM

Izolacja Rosji, niezwykle kosztowna pod względem energetycznym, zmusi kraje Europy do poszukiwania nowych źródeł ropy czy gazu. Alternatywą stanie się m.in. Norwegia, która zdaniem szefa polskiego rządu powinna wówczas podzielić się „nadmiarowymi” zyskami.

Wojna w Ukrainie i poparcie przez Polskę zaatakowanego przez Putina kraju, dla naszej energetyki zakończyło się tym, że Rosja zakręciła kurek z gazem. Odcięte od rosyjskich surowców kraje coraz liczniej będą kupować surowce z Norwegii. Jak mówił premier Mateusz Morawiecki, ten skandynawski kraj zacznie się „nadmiernie” bogacić, co w obliczu trwającej na Wschodzie wojny uznał za niestosowne.

Norwegia zarobi na sprzedaży surowców? „Powinna podzielić się zyskami”

Premier Mateusz Morawiecki odpowiadał na pytania najmłodszych wyborców podczas sesji Q&A w ramach Ogólnopolskiego Kongresu Dialogu Młodzieżowego. W 44 minucie mówił o przyszłym podziale sił na rynku energetycznym. Alternatywą dla rosyjskich surowców stanie się gaz z Norwegii.

- Nadmiarowe zyski z ropy i gazu, które przekraczają średnią z ostatnich lat, powinny być podzielone. Drodzy norwescy przyjaciele, to pośrednie żerowanie na tym, co się dzieje, na wywołanej przez Putina wojnie. Norwegia powinna się jak najprędzej podzielić z zyskami, nie tylko z Polską, ale i z Ukrainą i każdym innym państwem, które ucierpiało przez wojnę – mówił Mateusz Morawiecki.

Głos w sprawie zabrał także wiceminister finansów Artur Soboń. Polityk napisał na Twitterze, że „odpowiedzialna polityka w czasie putinflacji, to nie polityka krociowych zysków”. Jak czytamy we wpisie, chodzi o „solidarność w czasie wojny, inaczej wszyscy w Europie będziemy grali na boisku, gdzie warunki wyznacza Putin”.

Państwo jak korporacja, czyli opodatkować bogatych

Słów premiera próbowała bronić także minister finansów Magdalena Rzeczkowska. - To właściwy czas, aby zacząć głośno mówić o „solidarity windfall tax” w krajach czerpiących ponadprzeciętne zyski ze sprzedaży surowców energetycznych na wsparcie Ukrainy – oceniła w stanowisku przedstawicielka resortu.

Jak dodała, sami norwescy politycy są za tym, by dzielić się zyskami. Minister Rzeczkowska porównała budżet państw do korporacji, które to im więcej zarabiają, tym w teorii powinny zapłacić większy podatek.

"Przekładając logikę opodatkowywania nadmiarowych zysków koncernów energetycznych na potrzeby sfinansowania działań osłonowych w poszczególnych krajach, na arenę międzynarodową, można pokusić się o stwierdzenie, że w obliczu napaści Rosji na Ukrainę kraje czerpiące wysokie dochody ze sprzedaży gazu, czy ropy naftowej, w ramach szeroko pojętej solidarności międzynarodowej z wyniszczaną Ukrainą, mogłyby część środków z nadmiarowych zysków przekazać na wsparcie i odbudowę gospodarki naszego wschodniego sąsiada" – zauważyła cytowana przez PAP szefowa MF.

Zamiast listów do „norweskich przyjaciół” są listy do premiera

Rządowy pomysł, by Norwegia dzieliła się z innymi krajami zyskami z tytułu sprzedaży surowców, odbił się szerokim echem w świecie polityki i ekonomii. Poseł Marek Rutka z Lewicy przypomniał, że Polska od ponad dwóch dekad jest beneficjentem Funduszy Norweskich, o czym szef rządu nie wspomniał.

Ekonomiści Rafał Mundry i Sławomir Dudek zauważyli z kolei, że Norwegia nie prowadzi polityki zadłużania państwa. Dochody budżetowe gromadzi na rzecz przyszłych pokoleń.

Ekonomista i polityk Marek Belka ironizował z kolei, że „jeśli pisowska władza zamierza negocjować kontrakt gazowy z Norwegią w sposób zaprezentowany wczoraj przez Mateusza Morawieckiego, bezpieczniej byłoby przekazać sprawę ministrowi Sasinowi”. „Ma sporo kopert na te listy do młodych Norwegów, a przy okazji wybiorą nam prezydenta” – podsumował Belka.

Internauci w odpowiedzi na apel premiera o „pisanie do norweskich przyjaciół”, zainicjowali akcję pisania maili do rządu, by podzielili się swoim honorarium.

Z kolei Joanna Scheuring-Wielgus w rozmowie z Radiem ZET komentowała, że "Polska jest skłócona z całą Europą". - Premier Mateusz Morawiecki swoją propozycją jedynie nas rozśmieszył – mówiła posłanka.  

 

RadioZET.pl

CMjBQLDAsUGw=