Zamknij

Rząd ma plan w sprawie cen energii. Bogaci „płaciliby więcej”

06.09.2022 10:53

Wysokie ceny energii będą dla Polaków coraz większym problemem. Premier Mateusz Morawiecki uspokoił, że rząd pracuje nad rozwiązaniami mającymi pomóc przetrwać nadchodzący kryzys energetyczny, zamrażając ceny energii w 2023 roku. Ale nie w przypadku osób, które zużywają więcej energii elektrycznej, niż wyznaczy rząd.

Mateusz Morawiecki
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER/East News

Ceny energii elektrycznej dla odbiorców indywidualnych znacznie wzrosną, o ile nie dojdzie do interwencji na rynku. Urząd Regulacji Energetyki ostrzegł premiera, że podwyżka może wynieść nawet 180 procent. To może być cios, po którym w części gospodarstw domowych może dojść do finansowego nokautu.

Mateusz Morawiecki zapewnił, że zamierza uprzedzić niebezpieczeństwo, wprowadzając ograniczenia dotyczące potencjalnego wzrostu cen. - Na przykład rozważamy zamrożenie cen energii elektrycznej na pewnym poziomie, ale do jakiegoś pułapu zużycia – zapowiedział premier w rozmowie z Polskim Radiem.

Zamrożenie cen energii. Prąd ma być tańszy, ale nie dla „bogaczy”

Cała Europa przygotowuje się na ciężką pod względem bezpieczeństwa energetycznego zimę. Powody do obaw mają zarówno przedsiębiorstwa, jak i obywatele. Biznes zmaga się już z ogromnymi podwyżkami cen nośników energii i jest świadomy zagrożenia wprowadzenia reglamentacji dostaw, klienci indywidualni także będą musieli poradzić sobie z drożyzną. Muszą także walczyć z brakami na rynku – po węgiel do ogrzewania domu Polacy muszą czekać przed kopalniami nawet po kilka dni.

Rząd zamierza zorganizować państwową pomoc dla Polaków, zamrażając ceny energii. Takie rozwiązanie nie będzie jednak obejmować wszystkich. Premier zaznaczył, że na wparcie nie będą mogli liczyć „ludzie, którzy są bardziej zamożni, mają większe domy albo po prostu stać ich na to, żeby korzystać z energii elektrycznej bez oszczędzania”. Tacy odbiorcy energii „płaciliby więcej”.

- My dzisiaj konstruujemy w taki sposób pakiety wsparcia, żeby rzeczywiście każdy starał się oszczędzać w miarę możliwości. Na przykład myślimy o takim cenowym schemacie dla energii elektrycznej, który będzie promował właśnie korzystanie w oszczędny sposób z energii elektrycznej, tak jak to się dzieje we wszystkich krajach Europy Zachodniej – stwierdził Morawiecki.

Wprowadzony mechanizm miałby gwarantować niższe ceny energii tylko do określonego miesięcznego zużycia – jego przekroczenie oznaczałoby konieczność płacenia wyższych cen. Narzędzie służyłoby więc do ograniczania popytu, co miałoby pozytywny wpływ na kondycję systemu energetycznego.

- Już dzisiaj URE pracuje nad stawkami na nowy rok, więc jak mówię o pewnych nowych schematach, to mówię o początku przyszłego roku - zapowiedział Morawiecki.

loader

RadioZET.pl/Business Insider Polska