Zamknij

Rząd powoła kolejny instytut. Zarobki do 30 000 zł, budżet 100 mln zł

02.09.2022 11:45

- A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają – te słowa Mikołaja Reja będą kosztować Polaków 100 mln zł rocznie. Tyle według Wirtualnej Polski wynosić ma budżet Instytutu Rozwoju Języka Polskiego im. świętego Maksymiliana Marii Kolbego, któremu rząd wyznaczył zadanie promowania naszego języka za granicą.

Mateusz Morawiecki
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Budżet Polski oficjalnie radzi sobie tak dobrze, że – w teorii – spełnione zostały warunki przywrócenia od 1 stycznia 2023 roku stawek VAT na poziomie 22 procent i 7 procent. Danym Ministerstwa Finansów zaprzeczyli eksperci, nazywając projekt ustawy o wydatkach państwa na 2023 rok „patobudżetem” i tłumacząc, że rząd ukrywa faktyczne wydatki w funduszach, które działają poza kontrolą parlamentu.

Ponad 100 mln zł ma zostać przeznaczone jeszcze w 2022 roku na czekający na powołanie Instytut Rozwoju Języka Polskiego im. świętego Maksymiliana Marii Kolbego. Zatrudnieni w nim specjaliści otrzymując godne zarobki mają zajmować się rozwojem języka polskiego poza granicami naszego kraju.

Rząd powoła nowy instytut. 100 mln zł na „rozwój j. polskiego za granicą”

Projekt ustawy powołującej Instytut Rozwoju Języka Polskiego im. świętego Maksymiliana Marii Kolbego trafił już do Sejmu. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, czym zajmować się ma nowa instytucja, jaki będzie mieć budżet oraz jakie wynagrodzenia przewidziano dla zatrudnionych.

„Celem działalności Instytutu będzie wspieranie rozwoju języka polskiego za granicą. Z uwagi na wieloaspektowy charakter działań Instytutu skierowanych do osób mieszkających na całym świecie oraz w celu optymalizacji działań Państwa Polskiego w tym zakresie, proponuje się utworzenie odrębnego podmiotu, będącego państwową osobą prawną, realizującego ustawowo określone zadania” - wskazał rząd w uzasadnieniu projektu.

Dodano w nim, że poza terytorium Polski żyje 18-20 mln Polaków, co jest szóstym miejscem na świecie pod względem liczebności w stosunku do ludności kraju ojczystego. Instytut Rozwoju Języka Polskiego im. świętego Maksymiliana Marii Kolbego ma pomagać Polonii w uzyskaniu „możliwie najszerszego dostępu do języka polskiego”, jednocześnie realizując misję „zachęcania do poznania polskiej mowy przez obcokrajowców”.

Rocznie funkcjonowanie instytutu kosztować ma podatników ponad 100 mln zł. 30 000 zł miesięcznie zarabiać będzie mianowany przez ministra Czarnka dyrektor, 20 000 zł jego zastępca, a średnia pensja wynosić ma około 11 000 zł. Początkowo przewidziano 30 etatów, liczba zatrudnionych może jednak szybko wzrosnąć. Instytut Rozwoju Języka Polskiego im. świętego Maksymiliana Marii Kolbego będzie bowiem tworzył oddziały w poszczególnych krajach, tworząc dodatkowe wakaty.

„Obecnie nie jest możliwie wskazanie liczby oddziałów zamiejscowych, które powstaną w 2023 roku. Kwestia ta będzie podlegać konsultacjom z podmiotami zaangażowanymi w realizację działań na rzecz wspierania nauczania języka polskiego” - wyjaśniono w uzasadnieniu projektu.

Działalność instytutu kosztować ma 102,4 mln zł rocznie – środki mają pochodzić z dotacji podmiotowej z budżetu państwa przekazywanej przez Ministra Edukacji i Nauki. Zgodnie z informacjami zawartymi w uzasadnieniu ustawy, pieniądze te będą pochodzić z redukcji wydatków w zakresie części oświatowej subwencji ogólnej dla jednostek samorządu terytorialnego, powstałych w związku ze zmianą organizacji nauczania języka niemieckiego jako języka mniejszości narodowej.

Rząd chce, żeby instytut zaczął działać jeszcze w 2022 roku. Jednostka ma zostać utworzona w chwili wejścia ustawy w życie, czyli 14 dniach od jej opublikowania w Dzienniku Ustaw.

loader

RadioZET.pl/Wirtualna Polska